Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Proszę mi wyjaśnić
#1
Książka "Przewodnik po gwiazdach i planetach", autor P. Moore, strona 90. Cytuję;
"Większośc gromad to obiekty bardzo odległe, co najmniej 20K lat świetlnych. Gdyby słońce było członkiem gromady kulistej, widok gwiaździstego nieba byłby wspaniały. Widzielibyśmy mnóstwo gwaizd zdolnych rzucać cienie, dzięki czemu noc nigdy nie byłaby naprawdę ciemna"

Nie mogę sobie tego jakoś wyjaśnić. Proszę o help.
Dzięki.
Odpowiedz
#2
Nie wyobrażasz sobie scenerii wewnątrz gromady kulistej? Czyli kilkuset mniejszych "słońc" rozmieszczonych na niebie co 1-2°? Smile
Dariusz Żołnieruk, Gdynia: 54°32'54,62"N , 018°32'04,78"E<br />tel.: 505-83-46-84<br />refraktory: tuningowany Sky-Watcher 120/1000 z nasadką bino Max Bright BP i Astrokrak "Pronto" 66/400, lornetki: BPC Tento 20×60 na "żurawiu", Vivitar 10×50 i BPC2 Tento 7×50
Odpowiedz
#3
Ale Izydor ze mnie jest. Teraz widzę,że zupełnie żle zrozumiałem tekst. Ja załapałem to tak że opisywana sytacja będzie wtedy,jak przeniesiemy samo sońce do takiej gromady.
Trzeba mniej masła jeść - cholera.
A swoją drogą El - jaki wtedy filtr do opalania byś polecił? Wink
Odpowiedz
#4
należy wyobrazić sobie ilu współziomków widzi komar, gdy leci z kumplami w takim "kulistym" roju....

Gdyby Słońce było jedną z gwiazd gromady kulistej, to na tamtejszym niebie świeciło by dużo gwiazd podobnych własnie rozmiarami, jasnością do tegoż słońca.

Te rozmiary (a co za tym idzie jasnosci)zależałoby od wzajemnych położeń i odległości gwiazd w takiej gromadzie - im bliżej gwiazdy były siebie tym widoczne byłyby jako większe i jaśniejsze na tamtejszym niebie, a tak jest własnie w centrum gromady kulistej- dosłownie gwiazda na gwieździe....


Tak więc nawet nocy w naszym pojęciu mogłoby tam nie być...tyle jasnych gwiazd na niebie rozwietlałoby ją calkowicie i w zasadzie nie wiadomo czy byłyby wogóle jakieś cienie, a jak tak to "ileśtam-krotne" wokół "przedmiotów" (zależnie od ilości oświetlających gwiazd, jak np 4 reflektory na boisku dają poczwórne cienie wokół pilkarzy...)

Odpowiedz
#5
Ja jednak na miejscu Autora dodałbym - Gdyby cały układ słoneczny był.. itd.
Wtedy nie pomyślałbym że przenoszę słoncę z aktualnej odległości do gromady odległej o circa 20K lat świetlnych i stanie się na ziemi ciemność a w gromadzie przybędzie jeden więcej współziomek trudny zreszta do rozpoznania.
Odpowiedz
#6

Mnie zaś zaniepokoiło inne sformułowanie z cytowanego tekstu:

(28.08.03, 11:09)Swaldek link napisał(a):Widzielibyśmy mnóstwo gwaizd zdolnych rzucać cienie

Znowu jakaś łajza dorwała się do kasy za tłumaczenie tekstu. Dla mnie może mieć nawet tytuł profesorski (i takich wpadki można wykryć raz na jakiś czas), ale pisanie, że gwiazda rzuca cień, to kpiny. No, chyba, że chodzi o jakiś żużel brązowego karła oświetlony z bliska przez niebieskiego nadolbrzyma. Cień mogą rzucać ewentualnie obiekty oświetlone przez gwiazdy, a nie same gwiazdy. Chyba, że coś się od wczoraj zmieniło. Byłem na celebracji Wielkiej Opozycji Marsa w Gdańsku i mogłem cosik przegapić :-\
Dariusz Żołnieruk, Gdynia: 54°32'54,62"N , 018°32'04,78"E<br />tel.: 505-83-46-84<br />refraktory: tuningowany Sky-Watcher 120/1000 z nasadką bino Max Bright BP i Astrokrak "Pronto" 66/400, lornetki: BPC Tento 20×60 na "żurawiu", Vivitar 10×50 i BPC2 Tento 7×50
Odpowiedz
#7
Podaję za wydawcą;

Tłumaczenie z języka angielskiego i konsultacja naukowa dr TOMASZ KWAST
Redakcja Lilianna Mieszczańska
Redakcja techniczna Marzenna Kiedrowska


Jak tak na to patrzę to żal ogromny mnie ogarnia,że prof Rybka nie żyje. Przy dzisiejszych możliwościach poligraficznych jego "Astronomia ogólna" byłaby cackiem na rynku wydawnicznym
Odpowiedz
#8
jak widac konsultacja była "naukowa"...może po prostu to przeoczył, albo podciągnął jako "popularny zwrot" i dlatego przeszło....
Odpowiedz
#9
Tam jest więcej takich "kwiatków" - a nie powinno być bo książka kosztuję w zależności od miejsca od 48,00 do 60,00 PLN ( ja dałem 60,00 PLN w Ustce - swoją drogą księgarnia była zaopatrzona wspaniale)
Warta jest dla jakości wydania, mapek nieba i zawartości typu " wszystkiego po trochu". Ja to wożę w aucie z lornetką jako niezbędnik. Daleki jestem jednak od traktowania jej jako pozycji wysoce naukowej i koniecznej do posiadania.
Odpowiedz
#10
(28.08.03, 11:32)El_Capitano link napisał(a):Mnie zaś zaniepokoiło inne sformułowanie z cytowanego tekstu:

[quote author=Swaldek link=board=8;threadid=1424;start=0#msg21778 date=1062065365]
Widzielibyśmy mnóstwo gwaizd zdolnych rzucać cienie

Znowu jakaś łajza dorwała się do kasy za tłumaczenie tekstu. Dla mnie może mieć nawet tytuł profesorski (i takich wpadki można wykryć raz na jakiś czas), ale pisanie, że gwiazda rzuca cień, to kpiny. No, chyba, że chodzi o jakiś żużel brązowego karła oświetlony z bliska przez niebieskiego nadolbrzyma. Cień mogą rzucać ewentualnie obiekty oświetlone przez gwiazdy, a nie same gwiazdy. Chyba, że coś się od wczoraj zmieniło. Byłem na celebracji Wielkiej Opozycji Marsa w Gdańsku i mogłem cosik przegapić :-\
[/quote]

Przypomniałeś mi jak się zastanawialiśmy w ogólniaku na fizyce, jak to możliwie, że w "układzie podwójnym" złożonym z dwóch włączonych żarówek, za każdą z nich powstawał na, oświetlonej bądź co bądź ścianie, cień... Wink
Samodziałowy newton 230/1175, TAL 100R, PZO T50x70, Everest 12x60 Amator ze mnie ...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości