Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
jazda dobsona w wysokości
#1
Założyłem analogiczny wątek, by wymieniać poglądy na ten temat.

Więc pytanie: czy w/g Was, użytkowników, ślizganie na teflonowych wałeczkach jest wystarczające, czy warto tam namontować małe łożyska...kulkowe?...wałeczkowe?...jakieś inne?...

Jakie niespodzianki mogą wystąpić? Zbyt czułe na jakiekolwiek dotknięcie tuby, mało podatne na mrozie - więc jaki smar?...

W mojej subiektywnej ocenie "start" korekty wysokości jest trochę utrudniony, jest tendencja do "skoku", ale to sprawa tarcia - spoczynkowego i kinetycznego, jeśli się nie mylę.

Na czeskim forum swego czasu, ale już dość dawno, jeden użytkownik dał cały naukowy wykład na ten temat, rozważając też, jakie materiały są najkorzystniejsze do pogodzenia tych tarć. Ale nie chce się mi już w tym szperać - co zapamiętałem, to nie jest to takie proste i dał dużo wariantów możliwych rozwiązań. To spowodowało, że sprawę odłożyłem ad acta... Smile

Oczywiście najwięcej by powiedzieli ci, co już to mają czy mieli Wink, ale teoretyczne uwagi też przecież będą witane.

Smile


Odpowiedz
#2
Widziałem Zbyszku, że rozpropagowałeś i sam wybrałeś moje rozwiązanie w azymucie Smile

Co do wysokości, polecam zostawić fabryczne rozwiązanie. Jest stabilne i pewne. Akurat kontrola Synty w wysokości to jedna z jej mechanicznych zalet, jest wg mnie lepsza niż w LB. Zanim pójdziesz w zbyt "ruchliwe" łożyska, spróbuj nie dokręcać za mocno gałki z przeciwnej strony Dobsa i tarcie regulować tylko kręceniem tej gałki z łożyskiem oporowym. Lekkie poluzowanie i masz zero skoków w wysokości na starcie, lekki docisk i masz stabilny kąt.

Spróbuj!
Odpowiedz
#3
Odpowiem nieco brutalnie: łożyskowanie Dobsona w elewacji nie ma wg. mnie w ogóle sensu. Tu powinno być tarcie i to całkiem spore. Kompensuje ono zmiany wyważenia tuby, które mogą być znaczne. Jeśli za bardzo zmniejszymy tarcie, zacznie się natychmiast problem przy wymianie okularów o różnej masie. Gorzej jeszcze -mnie się przytrafiło coś takiego: robiłem Dobsa do fabrycznej tuby Sky Watchera 200/1000. Sam tuba jest dość lekka, za to 2-calowy wyciąg i szukacz [50mm] już nie. Tym samym środek ciężkosci tuby z akcesoriami jest mocno odsunięty od osi samej tuby [szacunkowo 5-8cm, o ile dobrze pamiętam swoje wyliczenia]. Jako czopów użyłem korków od rury kanalizacyjnej PCV, a jako łożysk -plastikowych ślizgów meblowych w klinowym wycięciu ścianki montażu.
No i... kicha. Tuba dawała się wyważyć [możliwość przesunięcia tył-przód w obejmach], ale tylko w jednym zakresie położeń -albo dla niskich elewacji, albo wysokich. Powodem był to nieszczęsne poprzeczne przesunięcie środka ciężkości. Przy prawidłowym wyważeniu postawiona do pionu [celująca w zenit] tuba miała tendencje do przewrotki na plecy. Próby zmiany ciernych łożysk na filc albo teflon niewiele wniosły, zmiany kąta zaklinowania nie bardzo mogłem próbować. Pomogło [ledwo, ledwo] mimośrodowe zamocowanie czopów o jakieś 1.5cm.
Opisany problem generalnie dotyczy teleskopów o stosunkowo niedużej średnicy [150-200mm] i małej masie tubusa, wyposażonych w 2" wyciąg i szukacz 50mm. Większe rury prawdopodobnie zachowają się lepiej, bo tam lepszy stosunek masy tuby do umieszczonych niecentralnie elementów [typu szukacz i wyciąg] wraz z korzystnijesza geometrią załatwią sprawę. Ale warto o tym zjawisku wiedzieć, jesli się planuje budowę Dobsona. Wskazuje to też na zachowanie w osi Alt rezerwy tarcia.
Pozdrawiam
-J.
TN130mm f/5 na Dobsonie "Regulus", travellerek TS80/400, Mak 127mm S-W, B10x50 Fomei, , Celestron Sky Master 15x70
Odpowiedz
#4
Koledzy słusznie prawią,
Ja zostawiłbym na twoim miejscu rozwiązanie oryginalne. Rozważałem już podobne rozwiązanie jak Jarek, i ze względów podanych przez niego, odpuściłem ten temat. Na chwilę obecną rozwiązanie ze "sprzęgłem" sprężystym jakie mam wydaje się zadowalające.
Wadą niewątpliwa jest trudność zaaplikowania mikroruchów w elewacji.
Odpowiedz
#5
(19.03.10, 15:34)Don Pietro link napisał(a):Wadą niewątpliwa jest trudność zaaplikowania mikroruchów w elewacji.
Zrobienie mikroruchu w pionie dla Dobsona to zawsze był ból, to z reszta w pewnym sensie tłumaczy mnogość rozwiązań, których przykłady można znaleźć w sieci.  Bo w azymucie sprawa jest banalna.
Dla wahających się nad problemem takiej modernizacji mam niekonwecjonalną  myśl: a może zróbcie mikroruch tylko w azymucie?
Uzasadnienie: w zasadzie w Dobsonie rolę mikroruchu spełnia lepiej lub gorzej dlugie ramie tuby. Niestety, jak wiadomo, ma to dwie wady:
-nie pozwala rozdzielić kinematycznie ręcznego prowadzenia  osi Alt i Az
-działa fatalnie w pobliżu zenitu, dobrze tylko do jakiś 45st. nad horyzontem.
No i tu wkraczamy z pojedynczym mikroruchem w azymucie. Rozwiązuje on problem precyzji prowadzenia w tej osi dla wszystkich położeń tuby. Z kolei można łatwo zauważyć, że popychanie tuby góra-dół też działa poprawnie we wszystkich ustawieniach w osi Alt. Zatem stosując takie "połowiczne" rozwiązanie z mikroruchem w Az mamy w znacznym  stopniu wyeliminowane oba problemy, a szczególnie ten najgorszy -praca blisko zenitu. Pozostaje ryzyko poruszenia w azymucie podczas przestawiania w Alt, ale niewielkie i dla niektórych położeń tuby.
Spróbuję to rozwiązanie przetestować po wykończeniu mojego Dobsona [czeka wiosny -malowanie].
Pozdrawiam
-J.
TN130mm f/5 na Dobsonie "Regulus", travellerek TS80/400, Mak 127mm S-W, B10x50 Fomei, , Celestron Sky Master 15x70
Odpowiedz
#6
A ja tym razem się z Wami nie zgodzę,jeśli mikro ruchy mają działać płynnie to łożyskowanie jest niezbędne.Po za tym nawet wtedy kiedy ich brak,całość działa bardzo płynnie a tarcie boczne po odpowiednim dokręceniu (pokręteł) rączek w zupełności wystarcza.Gdy zamontowałem łożyska w swojej ósemce,to odczułem znaczną poprawę płynności i zanik przeskoków nie zdążyłem tylko zamontować mikro ruchów. Smile
Więc jeśli Ktoś zdecyduje się na takie rozwiązanie to zapewniam że żałował nie będzie,wręcz przeciwnie bo przy dużych powiększeniach można płynnie regulować siłę tarcia bocznego,a to daje pewność łatwego śledzenia obiektu bez ryzyka przeskoczenia przez ten obiekt. Wink
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#7
Dołączę jeszcze fotkę mojego rozwiązania,synta zmieniła właściciela i może gdy Natknie się na ten temat to powie jak się to sprawuje.Jest jeszcze jedna przyczyna dla której wywaliłem te teflonowe tuleje,po pewnym czasie zauważyłem że wszystko zaczyna się wycierać,również w teleskopie i to był następny powód moich zmian na lepsze. Wink
[Obrazek: a350a12ae4786133med.jpg]

Pozdrawiam.
Odpowiedz
#8
(19.03.10, 14:27)polaris link napisał(a):Widziałem Zbyszku, że rozpropagowałeś i sam wybrałeś moje rozwiązanie w azymucie Smile

Idę wzorem bardziej doświadczonego Kolegi  Smile Przesyłka właśnie wczoraj dotarła. Szybko. Montaż w przyszłym tygodniu  Smile


Czytam bardzo ciekawe Wasze spostrzeżenia odnośnie ruchu w Alt, włącznie z "protestem" Toma. A ponieważ nie jestem w gorącej wodzie kąpany - spoko !  Nie te czasy...!  Smile

Ciekawa jest też uwaga Toma, że w wersji bez mikroruchów w Alt, ale z łożyskami jak na fotce - czułość układu na ruchy można regulować bocznym dociskiem.

Mój newton 10" będzie jeszcze cięższy. W związku z częstym używaniem bino, dla wyważenia nakręcam przeciwciężar 1,5 kg, wyciąg baadera też jest  o 400g  cięższy od grzebieniowego. To też może mieć wpływ na zachowywanie się układu, jak zauważa Jarek.
Większa masa całości, większa bezwładność, korzystniejszy stosunek ciężaru "balastu" na rurze do ciężaru samej rury.

Zobaczę, jak zachowuje się dobson po zamontowaniu łożyska Az z TS, szczególnie na wyższych wysokościach, mam zaprzyjaźnionego b. dobrego mechanika, podyskutujemy...

A może też zaskoczymy Was oryginalnym rozwiązaniem mikroruchów w Alt... Wink

Smile

PS. Tomie, gdy pierwszy raz po włączeniu kompa i wątku wskoczyła ta fotka, skojarzyła mi się z pasem cnoty... Ach, ten wiek... Wink Big Grin


Odpowiedz
#9
A co powiecie na taką regulację:
[Obrazek: XTcorrectTens498378.jpg]
trochę siermiężnie to wygląda.
Odpowiedz
#10
Hmmm... powyżej widzę docisk sprężynowy, który niewątpliwie zwiększa tarcie, ale nie widzę żadnej możliwości regulacji siły docisku....

Pozdrawiam,

Leszek.
N 54°36'39", E 18°21'25" - Elen sila lumenn omentielvo SW 200/1000 EQ5, SkyMaster 15x70, EOS Digital Rebel unmod, QuickCam Pro 4000 mod
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości