Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Terminator - Ocalenie (Salvation)
#1
Nie bedzie to recenzja a raczej krotki opis moich wrazen (lub moze lepiej obrazen) ktorych doznalem ogladajac ten film Smile.

Po poprzednich czesciach Terminatora, spodziewalem sie ze jesli kiedykolwiek powstanie nastepny odcienek to bedzie w nim terminator, jego zona terminatorzyca i male terminatorki walczace ze Skynetm. Jakze sie mylilem. rezyser poszedl jeszcze dalej niz moja wyobraznia. W Terminatorze Ocalenie mamy cale tabuny robotow Skynetu o mordach tak wymyslnych i zakapioroskich, ze Schwarzeneger to przy nich jak niewinny bobas. Z reszta i jego kilkukrotnie wiekszy nastepca rowniez sie pojawia. Mamy motocykle terminatory, terminatory samoloty, termiantory olbrzymy, na kolach i gasiennicach, latajace, plywajace.. dobre, zle. Co tylko chcesz do wyboru do koloru... Smile

Akcja glownie skupia sie na efektownych nawalnkach. Oczywiscie istnieje jakas fabula ale jest plaska i mocno rozwleczona. Mamy kilku glownych bohaterow, kazdy z nich ma jakas bardzo wazna misje do spelnienia. Akcja skacze co chwile z jednego goscia na drugiego. Nie do konca i nie koniecznie od razu mozna sie w tym polapac. Glowne postaci to tradycyjnie: John Connor i jego przyjaciel terminator z ludzkimi organami, szpieg skyentu, walczacy po stronie ludzi. Obydwaj podobni do siebie. Czasem nawet nie wiadomo kto z kim sie tlucze Smile Oczywoscie i John i jego kumpel z kazdej potyczki wychodza bez obrazen. Fabula filmu jest cholernie przewidywalna. Zakonczenie zrobione w taki sposob, ze mozna nakrecic przynajmniej 1000 odcinkowa telenowele  o tym co bylo dalej. ;D

Film w zaleznosci od danej sceny czasem przypomina Matrixa, czasem Madmaxa. To typowy produkt dla nie wymagajacego, amerykanskiego widza. Nadajacy sie do multipleksow z obowiazkowym galonem coca-coli i wiadrem pocornu.


Szkoda czasu moim zdaniem.

Pozdrawiam Astro4u.
Odpowiedz
#2
W większej części zgadzam się z przedmówcą.

Do plusów mogę zaliczyć to, że w końcu pokazali i umieścili akcję w czasach wojny z maszynami. I nie powiem - ta wizja bardzo mi się podobała. Klimaty mocno "Mad-Maxowe". W ogóle bardzo naturalnie wyglądała wojna z maszynami. Nie było wiecznej strzelaniny i hord terminatorów po horyzont, a po prostu działania wojenne i swego rodzaju "fronty". Potyczki, to tu - to tam, zasadzki, dywersja itp. Fajnie.
No i stare modele terminatorów, pokryte częściami skóry, fajnie wyglądały - trochę jak mechaniczne zombie.

Jednak najbardziej podobały mi się odgłosy, które wydawały maszyny. Te elektroniczne dźwięki, którymi chyba się porozumiewały. Dla mnie najlepsze co było w tym filmie. Trochę takie niepokojące i iście terminatorskie.

__Spoilery będą___ Smile

Taaa. Fabuła leży. Najbardziej mnie osłabiła końcówka. Skynet robi wszystko, żeby zabić Johna Connora, a gdy John przyjeżdża do głównej siedziby Skynetu to sobie łazi po korytarzach jak turysta. I zamiast rzucić się na niego w całej kupie i w końcu ubić na pianę, to wychodzi jeden sztuczny Arnold ;D
Przeszczep serca w warunkach polowych w namiocie na pustyni też mnie rozwalił Smile Nie ma to jak trochę kurzu w klatce piersiowej.

Moim zdaniem: Można obejrzeć. Ale lepiej nie wymagać zbyt wiele.
SCT 5'' SLT GoTo, Sp-Wa 7,4; SWA58 9, LVW 13, SWAN 20, W70 25, Ultima 35, UHC-S, Moon & Skyglow i pełno kolorowych Smile ASTRO-ART.COM.PL
Odpowiedz
#3
Mam wiadomość z  1  ręki. Otóż w filmie wykorzystano lekko ponad 100 robotów firmy ABB znanej na rynku polskim (między innymi we Wrocku). Można zobaczyć napis ABB w kolorze czarnym na ramieniu robota w fabryce (końcowa scena) terminatorów T1000
Lotar
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości