Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zobaczyć krzywiznę Ziemi za 150 dolarów
Maquis, to rewelacja Big Grin
puszczanie baloników dla samego puszczania szybko się znudzi. Oprócz fotografowania ziemi, księżyca, słońca itp. można by było zająć się również takimi eksperymentami.

Tak zupełnie "odlatując w kosmos", to zastanawiam się, jak zwiększyć wysokość lotu balonów. Przecież to forum skupia tych co sięgają trochę wyżej niż 30 000km w górę  ;D

Ale tak zupełnie poważnie, to do tej pory "bijemy tylko pianę". Trzeba zacząć konkretnie działać. Niech "głównodowodzący" wyznaczą jakiś plan ramowy pierwszej misji (daty, co robimy, kto za co odpowiada, ilu chętnych do działania w tym temacie - od tego zależą koszty, gdzie planujemy start itp, itd.)
Uruchamiamy zegar T- xxx i do dzieła  Smile
*****
(02.10.09, 13:06)maar link napisał(a):Maquis, to rewelacja Big Grin
Przecież to forum skupia tych co sięgają trochę wyżej niż 30 000km w górę  ;D

pomarzyć warto  :o
*****
(02.10.09, 13:06)maar link napisał(a):puszczanie baloników dla samego puszczania szybko się znudzi.

Z pewnością się znudzi - jednak nie dla pierwszej wyprawy, którą nazywam misją minimalną.
W tym przypadku może być wręcz przeciwnie - a to dlatego, że cel jest relatywnie prosty i prawie w zasięgu ręki, przez co osiągalny w dość krótkim wymiarze czasowym.

A nie ma nic bardziej pobudzającego do działania niż cel do zrealizowania 'już', 'niebawem' a nie 'dopiero wtedy'! Wink
(02.10.09, 13:56)kanarkusmaximus link napisał(a):A nie ma nic bardziej pobudzającego do działania niż cel do zrealizowania 'już', 'niebawem' ... Wink

odliczanie czas zacząć  Smile

T - "XX:XX:XX:XX"
*****
Może zanim zaczniemy odliczanie, określimy wpierw co mamy już na 100% lub co na przestrzeni kilku najbliższych tygodni możemy ukończyć. Warto też określić, co jest nam jeszcze potrzebne do misji minimalnej:

Oto co mamy:
- generalnie wiemy jakie balony i co się w nie ładuje (tzn hel)
- aparat cyfrowy i system sekwencjonowania zdjęć
- część systemu pozycjonowania (albo tracker sms albo komórka z modułem GPS z wgranym softem - choć tu nie do końca)
- pewnie z kapsułą i infrastrukturą naziemną też sobie poradzilibyśmy dość szybko)
- część zagadnień prawnych (czyt. pozwolenie na lot - procedury) już też mamy rozpoznane

Oto czego nie mamy, a co byłoby przydatne:
- nie określiliśmy jeszcze systemu namierzania balonu poza zasięgiem sieci GSM - to zadanie dla Maara
- nie mamy jeszcze określonego typu telefonu (najlepiej z zewnętrzną anteną)  oraz konkretnego modelu oprogramowania do wgrania - to zadanie dla Matiasa

Proponuję, zająć się jedynie tymi dwoma problemami aż do końca nadchodzącego tygodnia. Jeśli zostaną rozwiązane - ruszamy z odliczaniem. Smile Jeśli nie, trzeba wtedy ocenić ryzyko lotu bez APRS i na trackerze GSM.
Ja bym się zgadzał z Kanarkusem. Tym bardziej, że duże koszta to sprzęt, który można wykorzystać wielokrotnie. Dlatego loty kolejnych balonów byłyby chyba tańsze (Coernicus - możesz się wypowiedzieć jak to jest?). No i nie oszukujmy się jest masa czasu na dodatkowe loty.
(02.10.09, 15:18)Maquis link napisał(a):Ja bym się zgadzał z Kanarkusem. Tym bardziej, że duże koszta to sprzęt, który można wykorzystać wielokrotnie. Dlatego loty kolejnych balonów byłyby chyba tańsze (Coernicus - możesz się wypowiedzieć jak to jest?). No i nie oszukujmy się jest masa czasu na dodatkowe loty.

Zdecydownie tak jest. Jeśli raz dogracie sprawy sprzętowe to kolejne loty to jedynie sprawa gazu i powłoki balonowej.
Zespół Copernicus Project http://copernicus-project.org http://minisat.pl
Nie do końca się zgadzam z opinią Kanarka, ale coś w tym jest -wprawdzie konieczne elementy do samego lotu jako takiego są znane i korzystamy z przetartych ścieżek, ale wiedzieć z grubsza, jak zrobić,a zrobić na prawdę -to dwie różne sprawy. No i koszta awioniki są rzeczywiscie stałe, o ile loty próbne odbeda sie bez strat.
Zatem pierwszy lot to byłby test samego balonu i awioniki -w wersji minimum byłaby to powtórka lotu Icarusa -aparat, komórka z GPS jako beacon lądowania i proponuję osobno wsadzić Garmina do zapisu profilu lotu -najważniejsze dla nas są parametry wznoszenia.
Co do stabilizacji gondoli, to pisałem już, jak sie do tego zabrać. W wolnych chwilach zrobię coś na kształt modelu inżynieryjnego napędu. Po prostu zamontuję modelowy wirnik z silnikiem na pudle tekturowym obciążonym do wagi 2-3kg, powiesze toto na lince i odpalę z baterii. Jeśli tylko moment skrętny bedzie dostatecznie silny przy b. małym rozmiarze wirnika, wystarczy kostrukcje odpowiednio przeskalować w sensie powierzchni łopatek, żeby prawidłowo działała na wysokim pułapie, co będzie trzeba i tak sprawdzić w prawdziwym locie. Przeskalowania o czynnik 50-100 wymaga powierzchnia łopatek [=liniowo max. 10x], więc spodziewam sie,że da się zachować rozsądne wymiary, tzn. wirnik będzie mniejszy od reszty gondoli. Trochę to potrwa [kwestia paru tygodni], bo musze gdzieś dorwać odpowiedni silniczek.

Pozdrawiam
-J.
TN130mm f/5 na Dobsonie "Regulus", travellerek TS80/400, Mak 127mm S-W, B10x50 Fomei, , Celestron Sky Master 15x70
(02.10.09, 15:16)kanarkusmaximus link napisał(a):Oto czego nie mamy, a co byłoby przydatne:
- nie określiliśmy jeszcze systemu namierzania balonu poza zasięgiem sieci GSM - to zadanie dla Maara

ok, przystępuję do działania.
*****
na onecie czytaja nasze forum : http://technowinki.onet.pl/1,350,2053616...omosc.html

Przyznać sie kto jest tajniakiem onetowym  ;D
EOS 350D  18-55mm ,Jupiter 21M 4/200. I takie tam


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości