Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
problem z nasadką bino WO
#11
Przymierzam się do wymiany wyciągu w syncie, poniekąd mobilizuje mnie do tego nasadka bino i jej ciężar z dwoma okularami; ten grzebieniowy już ma luzy a pod dodatkowym obciążeniem i zwiększonym momencie zginającym - te luzy będą się powiększać a jest to denerwujące.

Kusi mnie niskoprofilowy baader z mikroruchami. Ma wprawdzie inny rozstaw otworów na śruby mocujące, ale to nie taki problem...chodzi mi przedewszystkim o ostrzenie z nasadką.

Pomierzyłem jak to jest z ostrzeniem na obecnym wyciągu / warunek: redukcja 2/1,25x musi być obrócona i tak wsunięta do rury wyciągu / i wychodzi następująco:

Nasadka z wkręconym korektorem 1,6x - wyciąg wysunięty na 8cm, licząc od płaszcza tuby do powierzchni styku wlotu wyciągu z wsuniętą nasadką.
Stąd wnioskuję, że baaderowski wyciąg, mający wysokość 5cm i skok na maxa 3cm ostrzyłby mi na granicy, jest jeszcze mała rezerwa ostrzenia samymi okularami w nasadce.

Nasadka wsunięta do barlowa 2x - wyciąg wysunięty 10,7cm., czyli w przypadku korzystania z baadera - konieczny extender.

I teraz pytanie: czy to jest zależność liniowa i wtedy można obliczyć, że bez korektora czy barlowa - a o to mi chodzi - nasadka ostrzyła by przy cca 4 cm co dla niskoprofilowego baadera znaczyłoby, że i tak nie będzie ostrzył ? :-\

Wiem, że "jutomi" gimnastykował się z nasadką WO i wyciągiem GSO, też niskoprofilowym 5cm, ale On ma inny teleskop... Wiem też, że jest jeszcze możliwość podniesienia LG, ale w tej sytuacji musiałoby to być aż o ok.1,5cm. Czy jest to możliwe i jakie byłyby konsekwencje dla wiązki światła padającej na LW ?

Oczywiście najlepiej to sprawdzić w realu, ale...jak ?

Smile


Odpowiedz
#12
Mierzyłem na refraktorze o ogniskowej 900mm i 750 mm i wyszlo mi,że barlow 1,6 od nasadki WO przesuwa punkt ogniskowania o 56mm.Można to sprawdzic,ale trzeba zdemontowac wyciąg i zastosowac jakieś podkładki dystansowe drewniane (uwaga,żeby nie wpadły do tuby,przylepic taśmą).
Odpowiedz
#13
Odświeżam trochę wątek, bo zdarzył mi się ciekawy przypadek, zakończony happy - endem.

Postanowiłem hurtem wyczyścić okulary, mając ten płyn optical wonder, lenspen i szmatkę - mikrofazę czy jak to się nazywa. Wszystko szło fajnie, na końcu przyszła kolej na te setowe okularki WO 66st. Wide Angle. Leciutkie jak piórko / cca 90g /, dają zupełnie przyzwoite obrazy - w pojedynkę czy w tandemie.
Psiknąłem płynem i zaraz delikatnie pracowałem z lenspenem, używając końcówki z "talerzykiem", ale z nałożoną na niego szmatką.
Soczewka zamiast pięknieć, zmętniała a powłoka antyrefleksyjna o odcieniu zielonym zniknęła. W desperacji powtórzyłem psik jeszcze raz - bez zmian. Potem jeszcze przecierałem szmatką - nie pomogło. Soczewka zamglona i bez tego sympatycznego morskiego kolorku, mimo że czekałem kilka godzin. Przez lupę zauważyłem nawet mikro pęcherzyki, jakby na powierzchni...

W międzyczasie zabrałem się za drugi okular i soczewkę wyczyściłem wodą destylowaną. Okular jak nowy, soczewka oczna czysta jak łza, kolorek bez zmian!

Pomyślałem , że może te soczewki są plastikowe, takie lekkie... i już miałem zamiar okular rozebrać na części pierwsze. Nigdy takiej czynności nie robiłem a ponieważ po odkręceniu dolnego segmentu korpusu soczewki dobrowolnie nie chciały wypaść - dałem spokój, był późny wieczór i zostawiłem okular w spokoju.

Rankiem z ciekawości zaraz zerknąłem - okular czysty, jak nowy! Co to za chemia - alchemia ?

Niewierzycie? Spróbujcie !!!

Smile Big Grin


Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości