Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak z polskim paszportem dostac sie do NASA lub ESA ?
#1
Hej wszystkim. To jest moj pierwszy post tutaj i odrazu z grubej rury Smile

Jestem studentem informatyki, za chwile koncze mgr. Ostatnio zaczela za mna chodzic mysl o tym zeby to co mam w glowie spozytkowac aby ludzkosc posunela sie dalej w badaniach kosmosu.

Moja dotychczasowa wiedza wyglada tak ze odnosnie programowania i budowy systemow wiem wszystko od poziomu asemblera do wspolczesnie uzywanych wzorcow projektowych. Z systemami rozproszonymi oraz programowaniem sieciowym (sockety a nie tzw. web, chociaz z tym drugim tez jestem dobry bo w trakcie studiow trzeba bylo miec za co bawic sie ) i rownoleglym wlacznie.

Z tego co wiem aby na powaznie sie zaczepic w czyms takim jak badania kosmosu najlepiej byc tam gdzie sa dorosli ludzie ktorzy sie bawia w to na powaznie, czyli najlepiej NASA albo ESA. Docelowo planuje byc w charakterze software engineer'a, najlepiej robiac cos kolo oprogramowania sond kosmicznych albo symulacji komputerowych, chociaz do tego drugiego bardziej przydal by sie dodatkowy mgr z fizyki oprocz software engineering.

Na drodze do tego szczescia stoi fakt ze mam tylko paszport polski. Z tego co wiem z powodow jakis czerstwych dzialan naszych politykow, ESA nadal nie przyjmuje ludzi z polskim paszportem. Odnosnie NASA slyszalem ze jako foreign national mozna sie tam dostac przez prace w ramach amerykanskiego uniwerka, lub subcontractora, ktory ma umowe z NASA.

To co planuje to nie jest na teraz-zaraz tylko za kilka lat, kiedy mi sie znudzi programowanie gier i kiedy troche odloze grosza z tegoz programowania.

Pytanie: Jak pokonac bariere bycia posiadaczem tylko polskiego paszportu i dostac sie do pierwszej ligi?

Potencjalne rozwiazania ktore widze to:

Rozwiazanie NASA: Wyjazd do USA do pracy w grach czy innych podobnych rzeczach, kombinowanie z ichnia biurokracja, moze po kilku latach staranie sie o ichni paszport, co mi otworzy drzwi do NASA, albo kombinowanie z ichnimi subcontractorami lub uniwerkami

Rozwiazanie ESA: Wyjazd do jednego z krajow starej unii, gdzie po ok. 4-5 latach mozna sie ubiegac o ichni paszport, co da mi dostep do ESA na cywilizowanych warunkach (pracownik a nie student).

Czy sa prostsze albo inne rozwiazania aby dostac sie do jednej z wymienionych instytucji, przy zalozeniu ze chce byc tam pracownikiem przy jakims czyms co lata w kosmos? Bycie zewnetrznym studentem, ktory nie ludzac sie w wiekszosci zalatwia tzw 'plumbing' raczej nie biore pod uwage, chyba ze w kregach ESA/NASA dziala to inaczej niz w programowaniu.

Nie bardzo zamierzam siedziec na tylku i czekac na cud, ktorym bedzie powazne potraktowanie sprawy przez polskich politykow.

Peace, Love and Happiness.
Odpowiedz
#2
Live ling and prosper!

Co do pracy w NASA, to jest problem, że zatrudniają tam obywateli amerykańskich - choć chyba (ale nie jestem pewien) znajdują się wyjątki.
Wiele amerykańskich firm jest związanych z przemysłem kosmicznym i potrzebują generalnie ludzi na potęgę. Tam naprawdę każdy kumaty coś znajdzie. Ale - znów zatrudniają tam obywateli amerykańskich i jeszcze chyba do tego dochodzą różne stopnie wtajemniczenia itp itp.
Więc nie jest lekko. Jeśli masz jakieś linki na temat foreign national, to podaj je na tym forum - przynajmniej będziemy mieć pełen obraz, jak to u Amerykanów jest.

W przypadku Europy to już totalny luz i wypas. Jako obywatel UE możesz pracować wszędzie. Oczywiście są tam gdzieś jakieś kraje, co niby nie otworzyły rynków pracy przed Polakami, ale chodzi w tym przypadku o ludzi bez wykształcenia. Na dodatek Polska, z prędkością ślimaka integruje się z ESA, co oznacza, że całkiem niebawem Polacy potencjalnie będą mogli zasilić kadrowo ESA.

W Europie przemysł kosmiczny to nie tylko sama ESA. W zasadzie w każdym kraju, nawet w naszym, są firmy związane z przemysłem kosmicznym. Istnieją również dedykowane firmy, które mają swoje portale dla poszukujących pracy i pracowników w przemyśle. Oczywiście wielkie szychy siedzą w Niemczech, Francji, Holandii i Włoszech. W tym przypadku bez problemu możesz wysłać swoje dane do kilku takich portali i spróbować szczęścia. Podobnież możesz pewnie ubiegać się o praktyki, internshipy, itp itp w firmach.

Z tego co się orientuję, to w Europie generalnie brakuje ludzi po kierunkach technicznych. A z tego co widzę, to Twoja wiedza jest naprawdę potrzebna w wielu wielu wielu firmach, które by miały coś wspólnego z kosmosem zarówno od strony komercyjnej (wszelkie usługi komercyjne, takie jak satelity telekomunikacyjne, których sporo się w Europie buduje), jak i bardziej naukowej (często ESA zleca kontrolę nad swoimi misjami naukowymi prywatnym firmom - np operacje na Rossecie są jak na razie wykonywane w części przez firmę Vega).

Zatem - jeśli chodzi o Europę - możesz już teraz próbować bez przeszkód. I wcale nie musisz się żenić z Niemką. Wink
Odpowiedz
#3
albo zajmuj się tym co umiesz, zarób dużo kasy i ufunduj "Zathras X Prize" - ta droga jest też dostępna dla ludzi których zawód nie pasuje do pracy w NASA/ESA lub nie chce im się wyjeżdżać Wink
Odpowiedz
#4
Hej kanarkusmaximus, wielkie dzieki za posta.

Wszystko co narazie wiem o tym jak to wyglada z NASA i nie-amerykanami pochodzi z tylko dwoch linkow:

http://www.iop.org/activity/careers/Care..._3345.html

oraz

http://answers.yahoo.com/question/index?...304AAqGjCq

wiec nadal mam nadzieje ze ktos sie znadzie tutaj kto wie wiecej na ten temat.

Odnosnie europy to podrzuc na forum jak mozesz linki o tych portalach. Cokolwiek co daje ogolna orientacje who-is-who w europie w swiecie latania czymkolwiek w kosmos tez by sie bardzo przydalo o ile wogole cos takiego istnieje.

Fajnie sie dowiedziec ze kraje z dobrym programem kosmicznym to m.in. Niemcy i Holandia, bo m.in. z nimi wiaze swoja najblizsza i dalsza przyszlosc.

Czytajac wczesniej inny watek tutaj o tym jak wyglada czlonkowstwo Polski w ESA, a dokladniej wycofanie skladek przez jakis sprytnych politykow, jedyny wniosek ktory z tego plynie aby nigdy na to nie liczyc. Jednak jezeli jakims cudem Polska w koncu znajdzie sie na liscie krajow z ktorych mozna startowac do prac widniejacych na stronach ESA, to wcale sie nie obraze  Smile

Peace, Love and Happiness.
Odpowiedz
#5
Zathras... ale który? Wink

Spróbuj skontaktować się z http://twitter.com/absolutspacegrl Wink
Odpowiedz
#6
(17.06.09, 15:49)kanarkusmaximus link napisał(a): Co do pracy w NASA, to jest problem, że zatrudniają tam obywateli amerykańskich - choć chyba (ale nie jestem pewien) znajdują się wyjątki.
Obywatelstwo nie jest konieczne. Wymagany jest staly pobyt i oczywiste pozwolenie na prace a wiec typowo tzw. "green card".
NASA zatrudnia ludzi przeroznego kalibru - od woznych do najlepszych naukowcow.

I jeszcze jedno - conajmniej 30% personelu pracujacego w osrodkach NASA nie jest bezposrednio zatrudnionych przez NASA, sa tzw. kontraktorami to znaczy pracuja nad projektami dla NASA ale ich pracodawca jest kto inny.

Ja pracuje w NASA-Ames.
Odpowiedz
#7
@Maquis

Dzieki za link do twittera.

Niestety nie moge powiedziec ktory, you're not the one :-)

@olasek

Dobrze wiedziec ze sie tam dostales. Fajnie tez ze z pierwszej reki wiadomo ze nie-amerykanow tez przyjmuja. Poki co mysle o europie ale za kilka lat - kto wie Smile Nie wiem czy miales jakis udzial w LCROSS, ale na wszelki wypadek gratulacje z pomyslnego lunar swing Smile
Odpowiedz
#8
(17.06.09, 14:29)zathras link napisał(a): Pytanie: Jak pokonac bariere bycia posiadaczem tylko polskiego paszportu i dostac sie do pierwszej ligi?

ESA nie zatrudnia Polaków (przynajmniej nie bezpośrednio), ale ESA nie działa sama. Każdy z krajów członkowskich ma własną agencję kosmiczną lub też rozproszony po wielu instytucjach program kosmiczny (zwykle jedno i drugie). Możesz spokojnie szukać pracy np. w CNES czy DLR. Możesz też szukać pracy w EADS czy innym koncernie posiadającym segment kosmiczny.
Odpowiedz
#9
(23.06.09, 18:53)Borys link napisał(a): Możesz spokojnie szukać pracy np. w CNES czy DLR. Możesz też szukać pracy w EADS czy innym koncernie posiadającym segment kosmiczny.

A to CNES przypadkiem nie jest zorientowana na Francuzów i generalnie nie powinna właśnie ich zatrudniać?
Odpowiedz
#10
(24.06.09, 00:59)kanarkusmaximus link napisał(a): A to CNES przypadkiem nie jest zorientowana na Francuzów i generalnie nie powinna właśnie ich zatrudniać?

http://www.cnes.fr/web/CNES-en/1533-how-to-apply.php
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości