Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Egzobiologia i zagadnienia pokrewne
#31
(29.04.10, 12:55)ekoplaneta link napisał(a): I to ma się nazywać ochrona Marsa przez kontaminacją?  >Sad ..................

Hmm, myślałem, że jesteś zwolennikiem szybkiego "zakontaminowania" Marsa, i to życiem wielokomórkowym...
Odpowiedz
#32
Jestem za wylądowaniem ludzi na Marsie w taki sposób aby jak najbardziej zminimalizować ryzyko
zasiania tam mikrobów. Wiem, że to chyba niemożliwe. Ale cóż człowiek jest istotą często w sobie sprzeczną.
Chciałoby się badać Marsa (i nie tylko Marsa), w ten sposób, żeby nie zmieniać stanu obiektu badanego.
Jedyne wyjście widzę chyba w sterylizowaniu skafandrów astronautów przed EVA. Tylko jaką tecniką? Tak żeby nie przedłużać czasu wychodzenia na zewnątrz i nie popsować za bardzo czynnikiem sterylizującym samych skafandrów?
Z drugiej strony promieniowanie UV powinno nam wielce (choć chyba nie w sposób doskonały) zapobiegać kontaminacji powierzchniowych warstw planety. Gorzej jak astronauci zechcą wiercić w podłożu............................ Tongue

A tak nawiasem mówiąc, prowadzę od kilku lat badania jedlin w Lasach Janowskich, m.in. jakie tam żyją mszaki.
Niedawno dowiedziałem się, że poprzez glebę przytwierdzoną do mojego obuwia i jazdę samochodem na dalsze odległości mogę rozprzestrzeniać zarodniki mszaków ( i nasiona rośłin naczyniowych -o tym już wcześniej wiedziałem) od stanowiska na stanowisko. Hmm a później ktoś się będzie zastanawiał skąd dany mszak tu się wziął...........  ;D
Czyli jak się okazuje problem kontaminacji, tylko w innej skali organizacji życia jest też obecny na naszej Ziemi.
Odpowiedz
#33
Trochę nie na temat, ale z życiem pozaziemskim moze mieć związek, zwłascza tym któ sztucznie rozwleczemy po innych ciałach niebieskich:
http://www.polityka.pl/nauka/1506004,1,p...zycie.read

A tu oryginał:
http://www.sciencemag.org/feature/data/h...genome.dtl

Czyżby do wizji Kima Stanleya Robinsona (przewidującej w przyszłosci sztuczne tworzenie nowych mokribów, na bazie ziemskich w przyszłej eksploracji Marsa) zbliżyliśmy się o duży krok?
Dla mnie to nie produkcja nowego życia ino plagiatowanie przyrody  ;D Inna sprawa jakby zbudowano od podstaw bakterię na bazie np. krzemu albo substancji abiotycznego pochodzenia.
Odpowiedz
#34
(29.04.10, 14:06)ekoplaneta link napisał(a): Jestem za wylądowaniem ludzi na Marsie w taki sposób aby jak najbardziej zminimalizować ryzyko zasiania tam mikrobów.

Albo rybki, albo akwarium... Długotrwała obecność człowieka gdziekolwiek bez roznoszenia elementów tej obecności wokoło jest zwyczajnie niemożliwa.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości