Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Primer / Wynalazek (2004)
#1
Bardzo dziwny film. Science-Fiction. Żadnych efektów specjalnych. Koszt produkcji $7000. Reżyser jest inżynierem i matematykiem i gra w filmie razem z kolegami. Brzmi jak zapowiedź totalnej klapy na poziomie jutubowych star trek fan fiction?

Wbrew pozorom efekt jest rewelacyjny!
Okazuje się, że można w takich warunkach zrobić w pełni poważny film, mający swój charakterystyczny klimat (niby-dokumentalny), a w dodatku bardzo ciekawy z punktu widzenia fana S-F. Nie zdradzę chyba zbyt wiele jeżeli powiem, że tematem jest podróż w czasie (ŁEEE....! ZNOWU?! :o) ale pamietajmy że to dzieło matematyka: otóż w tym filmie nie znajdziemy zabawnych paradoksów jak w "Powrocie do przyszłości" lub "Cronocrimenes" (mam na myśli zapętlenia tego rodzaju, że bohater cofa się w czasie pod wpływem jakiejś zmiany dokonanej przez niego samego gdy był cofnięty w czasie - czyli tak naprawdę ten ciąg przyczynowo-skutkowy nie mógł się rozpocząć). W teorii podróży w czasie z "Primera" nie ma na to miejsca, jak również na paradoks dziadka inne rzeczy które instynktownie wydają się sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Dzięki temu cała historia wydaje się bardzo realna (a jeszcze ta pseudo-dokumentalna stylistyka...). Kto wie, może podróże w czasie naprawdę są możliwe!

Oczywiście chciałbym niniejszym opisem zachęcić was do obejrzenia tego filmu, ale... od razu dodam, że w odróżnieniu od normalnych filmów, poleca się go nie po to, żeby podzielić się z kimś przyjemnością z oglądania, żeby mógł miło spędzić czas. Nic z tego! To ciężka praca! Oczywiście, niecierpliwi już po dwóch obejrzeniach nie wytrzymają i zajrzą do internetu szukając wytłumaczenia. Ja tak zrobiłem... Ogladając trzeci raz i znając z góry co się wydarzy już prawie wiedziałem co się w danym momencie dzieje Tongue ale jednak chyba przyjemniej byłoby dojść do tego samemu.
Tak, ten film męczy. Jeżeli lubisz zagadki to będzie cię męczył tak długo aż jej nie rozwiążesz. Jeżeli nie lubisz zagadek to po prostu cię zamęczy i wyłączysz w połowie z obrzydzeniem.

(swoją drogą, to ciekawe w jakim stopniu nieprzystępność filmu jest celowym zabiegiem dla spotęgowania atmosfery tajemnicy a na ile wynika z tego że to jednak dzieło amatorów)
Odpowiedz
#2
Postawiłeś mi wyzwanie Wink
Poszukam i chętnie obejrzę.
SCT 5'' SLT GoTo, Sp-Wa 7,4; SWA58 9, LVW 13, SWAN 20, W70 25, Ultima 35, UHC-S, Moon & Skyglow i pełno kolorowych Smile ASTRO-ART.COM.PL
Odpowiedz
#3
Prawde mowiac ten film widzialem jakis czas temu i caly czas szukam wolnej chwili by obejrzec go dokladnie jeszcze raz i lepiej zrozumiec. Nie chce sie na jego temat wypowiadac poki dobrze go nie ogarne. W sumie moze wlasnie w tym dociekaniu kryje sie wyjatkowosc tego filmu ?
Pozdrawiam Astro4u.
Odpowiedz
#4
porównanie akcji kilku znanych filmów: Władcy Pierścieni, Gwiezdnych Wojen, Jurrasic Park, Dwunastu gniewnych ludzi i Primer z naukową precyzją przedstawione na stronie xkcd: http://xkcd.com/657/ Smile
Odpowiedz
#5
Oglądałem oglądałem Smile Kupiłem w 100% I oczywiście ogromny szacunek dla operatorów- dostali 80min taśmy i nakręcili 78min film :o w dodatku z tylko jedną gafą! Film dopracowany po matematycznemu, bardzo klimatyczny, trudny w zrozumieniu faktycznie i o to właśnie chodzi! Później to już tylko sama przyjemność Smile zdecydowanie polecam!
.Smile SW MAK127/1500, eq3 soligor , MT800 i takie tam..moze kiedys hEQ5
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości