Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kupującym ku przestrodze...
#11
Wydaje mi się, że jest różnica czy wzorzec przylega całą powierzchnią do lusterka czy jest dwa razy mniejszy od niego - patrząc po dłuższej osi lusterka. Lusterko przecież pracuje całą powierzchnią a nie kawałkiem w środku. To przesuwanie zupełnie mnie nie przekonuje. Trochę się znam na tym ponieważ sam zrobiłem kilka luster w tym 355 mm oraz lusterko płaskie okrągłe Lambda 4 - to było OK ale okrągłe.
Miałem kiedyś lusterko w mojej lornecie od P. Poruczki, który gwarantował, że powierzchnia jest dobra bo sprawdzona wzorcem PZO. Niestety obraz w tubusie gdzie było to lusterko był zdecydowanie gorszy od obrazu w drugim tubusie gdzie miałem lusterko Antaresa, prawdę mówiąc to byl fatalny . Posłalem to lusterko do znajomego, który pracuje w byłym PZO (teraz to się rozleciało na jakieś spółki) i na interferometrze wyszło, że powierzchnia nie spełnia żadnych norm.
Trudno było nawet powiedzieć co to jest za powierzchnia. Jeśli to było sprawdzane na podobnym wzorcu to ja naprawde dziękuję. Musiałem kupić drugie lusterko Antaresa a tamto po prostu poszło na smietnik. Teraz obrazy są OK.  ;D
pozdrawiam
Odpowiedz
#12
Pisząc Lambda 4 to mam na mysli 1/4 lambda. W lornecie muszę mieć lusterka minimum 1/8 lambda ponieważ jest dwukrotne odbicie od płaskich lusterek. Większe lusterka płaskie są Antaresa, który gwarantuje 1/10 lambda a te mniejsze poza tubusem  GSO kupione w niemieckim Teleskop Service. GSO też daje gwarancję 1/10 L. Można kupić rożne, nawet 1/2 L i w prostym newtonie obraz będzie jeszcze znośny. To lusterko od P.Poruczki mialo 10 L !  :o
pozdrawiam  ;D 
Odpowiedz
#13
Nie chcę być upierdliwy ale badanie powierzchni lusterka bocznego dwa razy, lub prawie dwa razy mniejszym wzorcem to nie jest dobry pomysł. Tutaj na rysunku opisałem o co mi chodzi - http://astro4u.net/yabbse/index.php?acti...ew;id=1884.  :Smile
pozdrawiam
Odpowiedz
#14
Je¾i¹ Maria, a co to je?  :o
Chodzi mi o telpa którego nabył Pan prof. Sołtan oczywiście.
Pająk z belek to betka. Poparzcie na sposób mocowania zwierciadełka wtórnego na pająku. Wszystko wisi na jednej śrubie. Nie wiem jak mozna by to poprawnie ustawić wzgledem  wyciągu (kat i położnie osiowe)

A propos badania interferometrycznego tego lusterka: czy wzorzec nie powinien mieć aby czasem wymiarów zbliżonych do elementu badanego ?! Tak sprawdzimy jedynie centralną część lustra.
Odpowiedz
#15
Witam,

(19.02.09, 19:02)Don Pietro link napisał(a): (...)  Poparzcie na sposób mocowania zwierciadełka wtórnego na pająku. Wszystko wisi na jednej śrubie. Nie wiem jak mozna by to poprawnie ustawić wzgledem  wyciągu (kat i położnie osiowe)

A propos badania interferometrycznego tego lusterka: czy wzorzec nie powinien mieć aby czasem wymiarów zbliżonych do elementu badanego ?! Tak sprawdzimy jedynie centralną część lustra.

  Nie jest aż tak źle...  Proszę zauważyć, że widoczna na zdjęciu śruba między "belkami" a oprawą zwierciadełka nie jest położona centralnie, a z boku.  Po prostu pozostałe śruby regulacyjne są w cieniu i na tym zdjęciu niewidoczne (przejrzałem swoje archiwum - akurat innego zdjęcia z widocznymi pozostałymi śrubami nie mam).
  Co do wielkości płaskiego wzorca - taki, o średnicy 60 mm mamy w naszej Pracowni Instrumentalnej. Wystarczy do wszystkich płaskich przewidzianych do teleskopów 250mm.  Oryginalne płaskie zwierciadełko w omawianym teleskopie jest, ze względu na dużą światłosiłę tego teleskopu, wyjątkowo duże.
  Zawsze możemy jeszcze sprawdzić kształt płaskiego innym przyrządem -  chyba opisanym kiedyś w "Uranii" i teraz przedstawionym przeze mnie na "Astro-Forum.org" (21-12-2008).

  Hermes 
Odpowiedz
#16
@Hermes: Po prostu pozostałe śruby regulacyjne są w cieniu i na tym zdjęciu niewidoczne
Ano, teraz widzę, ze są niewidoczne  Wink
Odpowiedz
#17
Witam,

  niedawno do Oddziału PTMA w Warszawie przyszedł gość - chciał się czegoś dowiedzieć o budowie własnego teleskopu. Ma już pewne części do teleskopu i chciał sprawdzić, czy kupione przez niego zwierciadło jest dobre. Zwierciadło - średnicy 180 mm  i ogniskowej 1200 mm kupił od pewnej osoby, która oferowała swoje usługi przy tego rodzaju pracach optycznych.

  Tydzień temu (18 maja 2005) gość przyniósł zwierciadło w wykonanej przez niego oprawie.  Po pół godzinie zwierciadło zostało wydobyte.
  Na dokładny pomiar strefowy było za wcześnie (trzeba było zrobić do tego celu nowe strefy). ale można było sobie popatrzeć na zwierciadło.  Pierwszy obejrzał Lucjan, a potem poprosił mnie, abym  obejrzał sobie to na nożu Foucaulta.
  Na pierwszy "rzut oka" kształt przypominał paraboloidę (wykonawca zapewniał, że zwierciadło jest dobre). Jednak kilka szczegółów zwracało uwagę. Po pierwsze - kształt był jakby "szorstki" - przejścia miedzy środkiem a brzegiem nie były łagodne. Po drugie - wyglądało tak, jakby miało ogniskową np. 800 mm, a nie 1200 mm - wyglądało na "przekorygowane". Po trzecie - środku był niewielki dół (brzegi również wyglądały "podejrzanie"...)

  Wczoraj, 25 maja, Lucjan pomierzył zwierciadło i dopiero wtedy można było ocenić "klasę" zwierciadła. Już z samych pomiarów, jeszcze bez obliczeń, było widać błędy figuryzacji - między strefą pierwszą a piątą  aberracja podłużna powinna wynosić 2.66 mm, a tu było aż... 8.10 mm !!!
  Po wpisaniu pomiarów do programu FigureXP otrzymaliśmy taki wykres:

[Obrazek: 35_26_05_09_1_18_31.gif]

  Jak widać, zwierciadło ma dokładność falową zaledwie jedną lambda, a krążek dyfrakcyjny gwiazdy będzie miał średnicę kątową nie ok. 0.8" (teoretycznie) a co najmniej taką, jak tarcza Urana...  :o ;D  (czyli zdolność rozdzielcza wyniesie kilka sekund łuku...)  Parametr  "Strehl Ratio" dla paraboloidy powinien wynosić 1.00, a tu zaledwie - 0.107.  W uproszczeniu można powiedzieć, że zwierciadło jest hiperboloidą o mimośrodzie ponad 1.5 !! (oczywiście też nie jest to dokładnie taki kształt...)
  Teoretycznie, poprawny kształt zwierciadła mógł zostać zepsuty złą aluminizacją, ale błąd pewnie nie byłby aż tak wielki.

Właściciela zwierciadła będzie więc czekać figuryzacja...

  Hermes
Odpowiedz
#18
(14.02.09, 01:33)astrodziadek link napisał(a): Nie chcę być upierdliwy ale badanie powierzchni lusterka bocznego dwa razy, lub prawie dwa razy mniejszym wzorcem to nie jest dobry pomysł. Tutaj na rysunku opisałem o co mi chodzi - http://astro4u.net/yabbse/index.php?acti...ew;id=1884.  :Smile
pozdrawiam
Gwoli wyjaśnienia. Wystarczy, że na tak małym obszarze jest błąd i to przesądza o jakości całego lusterka. Nawet gdyby pozostała powierzchnia lusterka była idealna to i tak w niczym to już nie pomoże.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości