Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Łowcy meteorytów - Pułtusk
Wybieram się jutro do PTMA w Warszawie na Bartyckiej na 18:00 , jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć go z bliska zapraszam w imieniu Janusza Wilanda .
Odpowiedz
Kilka fotek Tina z nad ciepłego dołka .
 
Obaj byliśmy w lekkim szoku i wydawało się nam że waży ze 2 kilo , a on tylko ok  1600 g Smile
 
Chyba jakaś dobra aura tego dnia unosiła się nade mną , to podobno oznaka świętości Wink
 
Tego dnia jechałem na zupełnie inną łączkę , przy tej zatrzymałem się tylko dlatego że ktoś wykosił mały fragment wcześniej nie dostępnego bagna . Już kiedyś szukałem w pobliżu tych szuwarów i przechodziłem koło tego meteorytu ok 2m .
 
Wiem że to wiocha chodzić w skarpetkach i sandałach Wink ale jakoś tak wygodnie mi sie prowadzi auto .
 
Normalnie do poszukiwań zakładam odpowiednie obuwie do terenu , sucho , mokro , gorąco zimno itd.
 
Łączka była tak mała że nie przebierałem sie nawet , po prostu pobiegłem na tą łaczką tak jak stałem , wziąłem tylko szpikulec i wykrywacz , nie było sensu przebierać się na 15 min .  Szybko zrobiłem połowę i znalazłem meteoryt pod tym drzewem które widać na zdjęciu , a za mną łączki totalnie przeszukane , jak to mówią najciemniej pod latarnią Smile
 
Biorę pod uwagę wszelkie informacje gdzie ktoś już chodził i zdaję sobie sprawę że lekko nie będzie bo ludzie są raczej dokładni i poświęcają nierzadko wiele dni na poszukiwania , mam jedną taką zasadę że nie do końca ufam ludzkiej nieomylności , często chodzę po terenach już sprawdzonych wielokrotnie - a jednak.
 
Nie ma co się nastawiać na meteoryt z każdego wyjazdu , ale raz na parę lat można jeszcze coś znaleźć nawet w takich miejscach , 2 meteoryty znalezione blisko drogi na przeszukanym terenie i 2 blisko miejsca gdzie szukali amerykanie .
 
Więc jeśli ktoś mnie pyta gdzie już chodziłem nie jest to istotne , nawet jeśli szukam pod sznurki , zawsze można źle machnąć cewką , za wysoko itd. trzeba po prostu szukać , a to musi się stać dla człowieka pasją , hobby , sposobem na życie , wówczas wszelkie niepowodzenia w znajdywaniu meteorytu nie bolą .
 
Jeszcze raz wielkie podziękowania dla Tina , Pułmetka i wielu innych osób od których czerpałem wiedzę na temat poszukiwań.  Limit wagowy wykorzystałem już na 10 lat Smile
 
Jeszcze dwie fotki z pierwszej wieczornej sesji .
 


Załączone pliki Miniatury
                       
Odpowiedz
Jeszcze kilka zdjęć meteorytu.

Meteoryt po wysuszeniu zmniejszył wagę o 20g.


Załączone pliki Miniatury
                           
Odpowiedz
I jeszcze krótka relacja z pobytu w PTMA w Warszawie      https://www.youtube.com/watch?v=0fFF3KMvfLM
Odpowiedz
(16.11.15, 20:44)astrokosmo napisał(a): I jeszcze krótka relacja z pobytu w PTMA w Warszawie      https://www.youtube.com/watch?v=0fFF3KMvfLM

Dzięki. Bardzo fajnie się ogląda takie dokumenty.

Odpowiedz
Wczorajsze poszukiwania przerosły moje oczekiwania , mam już w kalendarzu konferencję w Koperniku z mediami i znanymi z całego wiata naukowcami  , poszukiwaczami meteorytów między innymi Meteorite Men.


Wielki sukces , a wystarczyło pojechać kilka kilometrów dalej , to jest główna masa meteorytu Pułtusk , na poszukiwaniach byłem z Marcinem .

Uff , jeszcze nie mogę dojść do siebie. 
[Obrazek: post-1607-0-93014400-1459502299_thumb.jpg]

[Obrazek: post-1607-0-36448500-1459502303_thumb.jpg]

[Obrazek: post-1607-0-03370000-1459502310_thumb.jpg]

[Obrazek: post-1607-0-63357000-1459502306_thumb.jpg]
Odpowiedz
Ostatnio mam farta i udaje mi się znaleźć jeden meteoryt pułtuski na rok , zwykle na jesieni , albo na moje urodziny albo na imieniny , tak też było tym razem w sobotę.
Wiedziałem że może padać i dlatego pojechałem bez dzieci, nie myliłem się było trochę przejaśnień ale co jakiś czas podało nawet intensywnie , i o ile udało mi się jakoś wjechać na łąki to przy wyjeździe wracałem z duszą na ramieniu . Został mi dosłownie kawałek na godzinę szukania ale stwierdziłem że za mocno pada - miałem rację , wyjazd po błotnistych drogach był już dla mojego samochodu prawie niewykonalny i cieszyłem się z tego że udało mi się wyjechać - bardziej niż ze znalezionego pułtuska Smile
Znalazłem bardzo ładnie wygolone łączki i stwierdziłem że tam zajrzę .
Nie spodziewałem się sukcesu bo łączka była już przeszukana przez innego bardzo znanego poszukiwacza który szuka metodą pod sznurki , ale łączka była tak atrakcyjna że zaryzykowałem .
Sam tego dnia nie szukałem pod sznurki choć miałem je ze sobą bo padający deszcz totalnie mnie do tego zniechęcił.
Ale starałem się przeszukać teren dokładnie , często zazębiając cewką wykrywacza przeszukany już teren .
Sprawdzałem każdy sygnał po kilka razy bo teren był trudny , odłamki , rudy darniowe , zmineralizowana ziemia.
Niekiedy tak twarda że trudno było ją nakłuć szpikulcem żeby sprawdzić czy jest tam jakiś kamolec.
Po 2 godzinach poszukiwań znalazłem miejsce gdzie sygnał był ale trudno było się zorientować bo wykrywacz nie był pewien numeracji .
Najpierw użyłem różnych trybów pracy wykrywacza żeby sprawdzić z czym mam do czynienia , koloru nie było , ale było żelazo na -28 , użyłem prospectingu i namierzyłem wygięty spory drut .
Kiedy go wyjąłem , zmartwiłem się bo nie tego szukałem , na odchodne machnąłem nad tym miejscem jeszcze raz w trybie meteorytowym , wykrywacz poinformował mnie numeracją że może tam być jeszcze kamień magnetyczny , wykopałem dołek i z boku na głębokości ok 8-10 cm znajdował się meteoryt-dobrze że machnąłem jeszcze raz ufff.
Dosłownie 2 sekundy po wyjęciu byłem już pewien co to jest , pocałowałem go ze dwa razy a w samochodzie jeszcze raz :mrgreen:
Umyłem go czystą woda i moim oczom ukazała się skorupka obtopieniowa , zaraz zadzwoniłem do paru osób żeby się pochwalić , a Tin zrobił mi kilka fotek w miejscu znaleziska .
Potem jeszcze wspólnie szukaliśmy ale oprócz dwóch kamieni magnetycznych nie znaleźliśmy meteorytu.

To miejsce w którym znalazłem meteoryt było wyjątkowo paskudne , bo nie dość że meteoryt był maskowany przez drut to jeszcze sama ziemie była zmineralizowana i dawała sygnał na meteoryt , miałem dużo dużo szczęścia że go znalazłem , przydała się moja astronomiczna cierpliwość i dokładność w poszukiwaniach której cały czas się uczę .

[Obrazek: post-1607-0-02189000-1476042498.jpg]

[Obrazek: post-1607-0-63419700-1476042498.jpg]

[Obrazek: post-1607-0-97686000-1476042498.jpg]
Odpowiedz
Moje dzisiejsze poszukiwania odbyły się w strugach deszczu , 3 x zmieniałem ubranie mimo 2 kompletów nie przemakalnych ubrań.


Meteorytu nie znalazłem ale udało mi się nie przeziębić Wink

Znalazłem też kilka kamieni magnetycznych które zabrałem - inni będą mieli już nieco łatwiej Smile

[Obrazek: post-1607-0-54249300-1477158606.jpg]


No i najważniejsze , udało mi się nawiązać kontakt z miejscową gospodynią u której - uwaga !!!!! , proszę się przygotować na sensację Wink kupuję prawdziwe wiejskie mleko , jaka i ziemniaki - ale to pyszne , to nie to co ze sklepu , więc z pustymi rękami nie wracam Smile

Jajecznica , biały ser , kwaśne mleko itd.......


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
Jeszcze kilka fotek znalezionego ostatnio meteorytu .


Załączone pliki Miniatury
           
Odpowiedz
                    Jesienno- zimowe poszukiwania .
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości