Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Łowcy meteorytów - Pułtusk
Hi,
no i po meteorycie  :-[ Wink

pzdr
Odpowiedz
Zbliżają się moje imieniny , czas wyruszyć na łowy Smile
Odpowiedz
Wczoraj znowu byłem w elipsie spadku (północnej), i po raz kolejny zakopywałem po kimś dołki , niektóre z nich dość pokaźne .

Widać że to ktoś kto szuka meteorytów ale też koloru , specjalnie przestawiłem tak wykrywacz żeby to rozeznać.
Jak już trafił kiepski kolor (puszka po piwie) to podważył darń i zostawił.
Zadałem sobie trud , kosztem mało zrobionego terenu , aby szukać podobnie i znalezione kolory i inne śmieci zbierać do worka . 
Z małego terenu można nieźle uzbierać  tych śmieci pozostawionych przez poszukiwaczy , wędkarzy , rolników , drwali.

Jeżdżę z dziećmi na poszukiwania , pomagali mi te dołki zakopywać , to była dla nich lekcja ekologii .
Zawsze mamy ze sobą worek na śmieci , które potem segregujemy , część na złom , makulaturę itd.
Za zarobione w ten sposób pieniądze dzieciaki przeznaczają na słodycze , a ja dodatkowo nagradzam ich jakimś zdrowym jedzeniem typu MC Roland czy KFCy.

To im się podoba Smile 

Cieszę się że w taki sposób uczą się dbać o świat który ich otacza , wiem że to może walka z wiatrakami ale od rodziny się zaczyna , może ten przykład zawstydzi TEGO POSZUKIWACZA   Angry

Zauważyłem że kopie dość blisko dróg i nieco w głąb.

ps. meteorytu nie znalazłem , ale znalazłem kilka flaszek po wódce i telefon komórkowy jakiegoś wędkarza .

Ci wędkarze to mają klawe życie , nie muszą się męczyć kopać , siedzą sobie na stołeczku i popijają , może by tak zmienić hobby  :roll:  , nigdy  8)

Była piękna pogoda przez kilka godzin można było się opalać, ja jednak zająłem się poszukiwaniami .

Poszukuję pod sznurki , i choć tą metodą można zrobić mniejszy kawałek niż bez , jest to bardzo dokładna metoda.
Kładąc się spać zasypiam spokojnie , nie myśląc o tym że coś ominąłem , no chyba że był zbyt głęboko .



Musiał leżeć dość długo miał kartę z przed kilku lat.



Poszukiwania zakończyliśmy wieczorem , to wyjątkowo piękna elipsa , już nie mogę doczekać się kolejnego wyjazdu.
Odpowiedz
Znaleziony kamień  w elipsie spadku pułtuskiego , widoczne regmaglipty , skorupka i ten rdzawy kolor jak pułtuski , wielkość kurzego jajka więc wielkość też by się zgadzała .

Co wy na to .


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
Kochani to bursztyn , to się na prawdę rzadko zdarza żeby go znaleźć w takim miejscu.

Tylko was wkręcałem Wink
Odpowiedz
Photo 
Bursztyn znaleziony w północnej elipsie spadku meteorytu pułtuskiego.

Wziąłem go , ponieważ wyglądał świetnie na pseudo meteoryt , kolor regmaglipty, miałem zdjęcie zamieścić w temacie czy to meteoryt ale gdzieś się zapodział , ale na szczęście się znalazł.
Dobrze że go nie wyrzuciłem .
Poleżał kilka lat w szufladzie aż pokazałem go pułmetkowi ,
Arek od razu do rozpoznał .
Ja nigdy nie oszlifowanego bursztynu nie miałem w ręce , zwłaszcza kilka lat temu.
Myślę  że jak wielu z nas czasami zbieram kamienie i trzymam w szufladzie , zwłaszcza magnetyczne , używam ich później do testów wykrywacza .
Jestem ciekaw czy to zgubiony przez Niemców podczas wojny wożony na furmankach bursztyn jak głosi legenda , czy to obrzeża bursztynu Krupie.

[Obrazek: z16985236Q,Wystepowanie-bursztynu-w-Polsce.jpg]

[Obrazek: inkluzje_mapa_01_a.jpg]

Na pewno to meteoryt nie jest ale sukces  i adrenalina , choć podskoczyła mi dopiero po kilku latach .

Ciekawe czy w środku jest jakiś owad – jak by to sprawdzić ?
Odpowiedz
Poszukiwania to wspaniała przygoda Smile
Odpowiedz
Zastanawiam się  , czy to pojedyncza sztuka czy mogło być tego więcej .


Z tego co pamiętam to albo leżał luzem albo dość płytko kopałem jakiś kamienny sygnał - oczywiście nie na niego.

Znaleziony zupełnie przypadkowo w okolicach Starego Sielca , ale dokładnie gdzie nie pamiętam (kilka lat temu).

A szkoda bo można by wrócić i poszperać .

Od kilku lat nanoszę moje poszukiwania na mapę z satelity , i zaznaczam gdzie znalazłem meteoryty , a nawet kamienie magnetyczne , niestety ten okres nie objął bursztynu.

Po północnej stronie elipsy jest wyjątkowo mało kamieni , ale często występuje zmineralizowana ziemia , po południowej odwrotnie , tworząc mapę kamieni magnetycznym na przeszukanym obszarze jestem zdumiony tak małą ich ilością po północnej stronie i zszokowany ilością po południowej.

Oczywiście od kilku lat poszukuję też pod sznurki więc terem przeszukany mam raczej zrobiony na 90% , 10 to ewentualna większa głębokość zalegania meteorytu , lub krzywo machnięta cewka lub zbyt daleko jedno machnięcie od drugiego czy za wysoko etc. , biorąc pod uwagę jak bardzo ten teren przez 140 lat był zmieniany.

Przykład przeszukanego terenu pod sznurki ze strony południowej .


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
Photo 
Wracam właśnie z dzisiejszych poszukiwań pod Pułtuskiem , ogromny sukces , znalazłem meteoryt o masie 1598 g.

https://www.youtube.com/watch?v=3S5HbXnk950

Pierwsze foto i film , reszta jutro bo nie mogę dojść do siebie .


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
Photo 
Kolejne zdjęcia meteorytu - widoczne regmaglipty .


Zbliżenie na skorupkę obtopieniową  w regmagliptach .


Porównanie wielkości kostki do gry - ok 1x1cm , oraz miarka , to na pardę wielki meteoryt.


Meteoryt był dość głęboko - 20 cm , ale wykrywacz który posiadam sięga do 40 cm na małym meteorycie wielkości jajka kurzego wiec ze znalezieniem i identyfikacją nie miał problemów . Możliwość ręcznych ustawień zapewnia mi komfort poszukiwań , tym bardziej że w wielu miejscach jest zmineralizowana ziemia która utrudnia poszukiwania , a tańszym wykrywaczom stawia wysoko poprzeczkę przy poszukiwaniach , z którymi sobie niestety nie radzą.

Po jednorazowym machnięciu sondą  nad meteorytem , wskazania wykrywacza pokazały 100% pewność , następnie dokładniejsze namierzenie za pomocą sondy wykrywacza , potem szpilka do nakłuwania .
Kiedy poczułem kamień po jednorazowym nakłuciu , delikatnie zacząłem kopać z boku .
Kopanie przysporzyło mi dużo trudności ponieważ meteoryt nie dość że był głęboko to jeszcze był przykryty grubą warstwą korzeni , cienkich i grubych.
Pierwszymi osobami które zobaczyły meteoryt był dzieci z którymi jeżdżę na poszukiwania - myślały że ich wkręcam , nie wierzyły że ten meteoryt jest taki duży.
Potem zadzwoniłem do Tin-a , który był w pobliżu , dzięki niemu udało mi się dojść do siebie Smile

Potwierdził że to meteoryt i zrobił kilka fotek , które wieczorem prześle mi na maila .

Meteoryt , jak również ziemia z pod niego trafi do badań naukowych , w tym meteoryt do akceleratora cząstek , dzięki temu otrzymam też certyfikat na meteoryt .

Zdjęcia poniżej pochodzą a aparatu Hammer , to świetny aparat na takie wyprawy , polecam , chociaż ma słabą kmerkę ,  jest odporny na wodę kurz słońce można ni nawet rzucać-sprawdzałem , jest bardzo prosty ale bateria wytrzymuje 2 tygodnie i na takie wypady jest super, jest też nie drogi mój kosztował 139zł , wcześniej miałem Nokię też wodoodporną ale to był tylko chwyt reklamowy bo jak złapała wodę to się zepsuła.

[Obrazek: myphone-hammer-01.jpg]



Prawdopodobnie największy meteoryt pułtuski w Polsce , znaleziony po II wojnie.


Załączone pliki Miniatury
               
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości