Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Niecodzienny seans w Planetarium w Warszawie
#1
Witam,

  wczoraj, 13 stycznia 2008 roku, w Planetarium w Muzeum Techniki w Warszawie, odbył się niecodzienny seans. Niezwykłośc nie polegała nawet na tym, że seans był o mitologii na niebie (bo sporadycznie takie seanse sie odbywają), ale dlatego, że:
  1)  po raz pierwszy wykorzystano komputer i rzutnik multimedialny, który na kopułe rzucał mapę nieba,
  2)  Karol Wójcicki (z Oddziału PTMA w Warszawie) zadebiutował w tym planetarium w roli prowadzącego. :o Big Grin Big Grin

  W ciągu ostatniego tygodnia kilka razy wystąpiłem w roli "instruktora" ;D  pokazując Karolowi, jak się obsługuje aparaturę planetarium.

  Seanse w niedziele są zwykle dla dzieci i dlatego dwa pierwsze seanse, o godz. 12 i 14  były dla dzieci. Tytuł: "Dlaczego niedźwiedzie na niebie mają długie ogony" wzbudził spore zainteresowanie. Informacja miała się ukazać w prasie - czy się ukazała ? nie jestem pewien (w tych gazetach, które przeglądałem nie było o tym ani słowa... Sad )
  Poniższe dwa zdjęcia wykonałem podczas seansów - z lewej wykonane podczas drugiego seansu, przy zgaszonym świetle. Osoby oświetlone są jedynie światłem na kopule z rzutnika, pokazującego mapę. Ponieważ z oczywistych względów (akomodacja oka do ciemności!!) nie mogłem korzystać z flesza, czas naświetlania wynosił aż 10 sekund.  Z prawej - tytułowa Wielka Niedźwiedzica Big Grin nad projektorem planetarium.

[Obrazek: planet-mitolog1.jpg]

  Trzeci seans - o godz. 16 - był dla dorosłych i na tym seansie Karol był najbardziej "wyluzowany" Big Grin.

 .Licząc się z dużą frekwencją dostawiono dodatkowe krzesła, tymczasem liczba uczestników była jednak poniżej oczekiwań i nie przekraczała 40% miejsc. Być może spowodowane było to wielką imprezą w Warszawie, na Placu Defilad.

  Karolu - gratuluję seansów !!

  Hermes
Odpowiedz
#2
Karolu! Piszę się na seans, jak tylko do Warszawy przyjadę! Smile
Odpowiedz
#3
Też się wybiorę Smile
A przy okazji - można poznać więcej detali na temat systemu projekcyjnego? Wink
Odpowiedz
#4
Witam,

(14.01.08, 16:52)Maquis link napisał(a):Też się wybiorę Smile
A przy okazji - można poznać więcej detali na temat systemu projekcyjnego? Wink

  chodzi o główną aparaturę planetarium ?

  Hermes
Odpowiedz
#5
(14.01.08, 23:13)Hermes link napisał(a):Witam,

  chodzi o główną aparaturę planetarium ?

  Hermes

Nie, chodzi mi o to w jaki sposób rzutowaliście obraz ze Stellarium. Konkretnie znaczy Smile
Odpowiedz
#6
Witam,

  był to zestaw:  laptop + rzutnik multimedialny.

  Co prawda rzutnik nie daje obrazu najwyższej jakości (wg mnie ma ma małą rozpiętość tonalną (czyli albo cienie zbyt ciemne, albo "wyżarte" światła - jasne gwiazdy były białe zamiast kolorowych), ale ogólnie było nieźle. Może następnym razem spróbujemy poprawić ustawienia w "menu" rzutnika

  Hermes

  P.S.  Więcej szczegółów może podać Karol - spytaj na PW
Odpowiedz
#7
Witam,

  zastanawiałem się, gdzie umieścić ten post. Zdarza się w naszym planetarium, że prowadzony przez nas seans ma niecodzienny przebieg, czasami są nawet zabawne. Big Grin  Ale po dzisiejszym (30.10.2008) seansie w Planetarium w Warszawie uznałem, że jego opis na pewno nie nadaje się do działu z cyklu "śmiechu warte"...  :o

  Na seans pt: "Ruchy Ziemi" przyszła grupa uczniów jednej ze szkół warszawskich. Nie podam ani z której klasy, ani nawet z której szkoły...  Powiem tylko tyle - jednej ze szkół na warszawskim Ursynowie (a dodam, że 10 czy 20 lat temu ta szkoła była wpisywana w planetarium na nieoficjalną "czarną listę" tych szkół, których uczniowie zachowują się czasami wręcz skandalicznie... :o )

  Seans zaczął się od uciszania zbyt głośnej grupy, a nauczycielka kilka razy przesadzała uczniów, aby niektórzy z nich nie siedzieli obok siebie... :o  Kiedy już zaczęło się robić ciemno, usłyszałem wśród kilku uczniów jakby zaniepokojenie, a po chwili nauczycielka zaczęła wyprowadzać tych. spanikowali w ciemności... :o
  Kiedy wreszcie przeszedłem do opisu widocznego nieba, reakcja uczniów na moje pytania wskazywała nie tylko na ich brak zainteresowania astronomią, ale także na słabą wiedzę grupy.
  Stwierdziłem, że kontynuowanie opisu wyglądu nieba nie ma sensu, więc postanowiłem seans skrócić i zakończyć go częścią poświęconą ruchom Ziemi w kosmosie.

  Zadałem podstawowe pytanie:
  -  Jakie ruchy wykonuje Ziemia ?  (w szkołach uczy się tylko o dwóch - obrotowym i obiegowym)
  Po chwili dziwnej ciszy słyszę:
  - Nas jeszcze nie uczono, że Ziemia się porusza... :o :o :o :o
  -  O tym, że Ziemia się obraca wokół osi nie słyszeliście ???
  -  Nie...  :o :o :o
  W tym momencie dodałem swoje zdanie w rodzaju:
  - To może przybyliście wehikułem czasu z epoki Ptolomeusza ?
  Cisza....  (chyba milczące potwierdzenie ;D)

  Pominę szczegóły kilku kolejnych chwil przy pokazie projektora Układu Słonecznego (chociaż nawet nie wiem, po co go włączyłem - to nie miało sensu...)
  Po kilku minutach zakończyłem seans. Dokładniej objaśniać ruch obiegowy Ziemi wokół Słońca, wyjaśniać, co to są koniunkcje, opozycje etc...  nie miało sensu - dla tych uczniów Ziemia była najwyraźniej wielką, płaską i nieruchomą tarczą...

  Hermes
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości