Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Łuna 4
#11
Rozpylony sód miał zwiększyć pole "echa radarowego" tak na wszelki wypadek, gdyby układy śledzące pogubiły się. Ten wynalazek jest stosowany do dnia dzisiejszego, w czasie II wojny stosowano paski folii.
Odpowiedz
#12
Na samym początku istniała jeszcze koncepcja, żeby na "sondzie" umieścić bombę atomową. Po uderzeniu w Księżyc miał być zaobserwowany rozbłysk eksplozji :o ;D
Odpowiedz
#13
(08.01.08, 11:16)Scorus link napisał(a): Na samym początku istniała jeszcze koncepcja, żeby na "sondzie" umieścić bombę atomową. Po uderzeniu w Księżyc miał być zaobserwowany rozbłysk eksplozji :o ;D

A tu chyba Hamerykanie też chcieli taką bombkę posłać, ale oni mierzyli chyba w niewidoczną stronę Księżyca i chcieli zobaczyć efekty wybuchu na krawędzi naszego Łysego. W sumie wyobrażacie sobie taki obłok który odstaje (jeszcze przed terminatorem -ciemną krawędzią) i wygląda jak taka protuberancja na Słońcu? Musiałoby wyglądać niesamowicie  Smile

Ale w końcu zaniechano tego pomysłu, ktoś wie czemu, czy jest jakaś umowa żeby nie bombardowac naszego satelity itd?
Odpowiedz
#14
(08.01.08, 11:45)Matias link napisał(a): A tu chyba Hamerykanie też chcieli taką bombkę posłać, ale oni mierzyli chyba w niewidoczną stronę Księżyca i chcieli zobaczyć efekty wybuchu na krawędzi naszego Łysego. W sumie wyobrażacie sobie taki obłok który odstaje (jeszcze przed terminatorem -ciemną krawędzią) i wygląda jak taka protuberancja na Słońcu? Musiałoby wyglądać niesamowicie  Smile

Ale w końcu zaniechano tego pomysłu, ktoś wie czemu, czy jest jakaś umowa żeby nie bombardowac naszego satelity itd?

Zakaz rozprzestrzeniania broni atomowej w kosmosie? Wink
Bodaj było/jest coś takiego Smile
Odpowiedz
#15
(08.01.08, 12:18)Maquis link napisał(a): Zakaz rozprzestrzeniania broni atomowej w kosmosie? Wink
Bodaj było/jest coś takiego Smile

Ano w sumie zapomniałem o tym.. jest, jest -
Układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej wszedł w życie 5 marca 1970 r. na 25 lat, a w 1995 r. jego obowiązywanie zostało przedłużone na czas nieokreślony. Został ratyfikowany przez 190 państw czyli jest jednym z bardziej uniwersalnych traktatów.

Na wejście w życie czeka jeszcze "Traktat o całkowitym zakazie prób jądrowych".. Polska już o ratyfikowała.

Sorry za mały oftop  Wink
Odpowiedz
#16
Witam,

(08.01.08, 00:57)Scorus link napisał(a): Łuna 1 też produkowała chmurę sodową, jest nawet zdjęcie:
http://www.astrolink.de/m004/m004001/m00...001_02.htm

  pisałem o tym w odpowiedzi #1

(08.01.08, 07:02)frugoslaw link napisał(a): Z tego co napsałeś wynika, ze sód dodano do Łuny na wypadek braku łączności. Tego nie rozumiem. Natomiast w podanych przez Ciebie linkach jest wyraznie napisane, że sód był rozpylany aby zbadać gęstość przestrzeni kosmicznej. Smile

  gęstość przestrzeni kosmicznej (czyli... próżni ?) :o ???
  Jednym z głównych celów tej "sztucznej komety" był cel propagandowy - pokazać swiatu (czyli głównie Amerykanom), że Łuna-1 została naprawdę wysłana w stronę Księżyca  ;D

  Co do fotografii Giedrysa:

  Nie było wówczas żadnych możliwości technicznych, aby sfotografować Łunę w pobliżu Księżyca, ani nawet wtedy, gdy była "tylko" 100 000 km od Ziemi  - jasność tej sondy ma pewno była poniżej 20 mag !!
  Giedrys dysponował refraktorem (może o średnicy 15 cm - dokładnie nie wiem) i prawdopodobnie astrografem Zeissa - taki duży teleobiektyw o średnicy ok. 60-80mm.  Warto przypomnieć, że na początku lat 60 ub. wieku  dostępne w Polsce materiały fotograficzne ORWO miały czułość 50-100 ASA.  Były co prawda dostępne także NP27 (o czułości 400 ASA), ale raczej nie przystosowane do sprzętu astronomicznego (o ziarnie nie wspomnę... ;D)
  Nie było wtedy ani komputerów, ani nawet programowalnych kalkulatorów. Newet, jeśli Giedrys miał w swojej bibliotece książki z dziedziny mechaniki nieba, nie było łatwo przystosować je w taki sposób, aby na podstawie trzech pozycji obiektu (Łuny-4) na niebie, obliczyć dokładnie jej trajektorię...

  Nawiążę teraz do filmu "Planeta Krawiec". Chociaż nie oglądałem filmu już dawno, pamiętam następującą scenę - Giedrys robi zdjęcia nieba (2, 3 może 4..)  i znajduje na nich obiekt - na każdym zdjęciu w nieco innym miejscu. Nakłada te pozycje na mapę, przedłuża linię i... mija ona Księżyc. :o :o
  Załóżmy, że Giedrys wykonał te zdjęcia krótko po starcie Łuny, kiedy była jeszcze blisko Ziemi i mogła być w ciągu kilku pierwszych godzin lotu sfotografowana przez niego.  Świat jeszcze o tym locie nic nie wie, tym bardziej Giedrys.  Aby na podstawie takich obserwacji pozycyjnych wyznaczyć trajektorię, musiał znać dokładnie moment wykonania każdego zdjęcia (wątpię, czy to notował), zapewne także moment startu rakiety i przewidywany moment dotarcia Łuny do Księżyca. Jeśli moment ten był oceniony błędnie, to rzeczywista pozycja Księżyca (na niebie) była inna. Pamietajmy też o tym, że pozycje Księżyca podawane są w rocznikach w układzie geocentrycznym, a wykonując zdjęcie Łuny-4  miał jej pozycje topocentryczne. Trzeba było wyrysować pozycje Księżyca na mapie również topocentryczne...
  Takich trudności jest pewnie więcej... ;D  (sam przez wiele lat wykonywałem w ramach SOPiZ obserwacje pozycyjne planetoid i komet, więc wiem, ile jest przy tym pracy obliczeniowej... Big Grin)

  To tyle moich refleksji "na teraz"...

  Hermes
Odpowiedz
#17
(08.01.08, 22:36)Hermes napisał(a): Witam,

(08.01.08, 00:57)Scorus link napisał(a): Łuna 1 też produkowała chmurę sodową, jest nawet zdjęcie:
http://www.astrolink.de/m004/m004001/m00...001_02.htm

  pisałem o tym w odpowiedzi #1

(08.01.08, 07:02)frugoslaw link napisał(a): Z tego co napsałeś wynika, ze sód dodano do Łuny na wypadek braku łączności. Tego nie rozumiem. Natomiast w podanych przez Ciebie linkach jest wyraznie napisane, że sód był rozpylany aby zbadać gęstość przestrzeni kosmicznej. Smile

  gęstość przestrzeni kosmicznej (czyli... próżni ?) :o ???
  Jednym z głównych celów tej "sztucznej komety" był cel propagandowy - pokazać swiatu (czyli głównie Amerykanom), że Łuna-1 została naprawdę wysłana w stronę Księżyca  ;D

  Co do fotografii Giedrysa:

  Nie było wówczas żadnych możliwości technicznych, aby sfotografować Łunę w pobliżu Księżyca, ani nawet wtedy, gdy była "tylko" 100 000 km od Ziemi  - jasność tej sondy ma pewno była poniżej 20 mag !!
  Giedrys dysponował refraktorem (może o średnicy 15 cm - dokładnie nie wiem) i prawdopodobnie astrografem Zeissa - taki duży teleobiektyw o średnicy ok. 60-80mm.  Warto przypomnieć, że na początku lat 60 ub. wieku  dostępne w Polsce materiały fotograficzne ORWO miały czułość 50-100 ASA.  Były co prawda dostępne także NP27 (o czułości 400 ASA), ale raczej nie przystosowane do sprzętu astronomicznego (o ziarnie nie wspomnę... ;D)
  Nie było wtedy ani komputerów, ani nawet programowalnych kalkulatorów. Newet, jeśli Giedrys miał w swojej bibliotece książki z dziedziny mechaniki nieba, nie było łatwo przystosować je w taki sposób, aby na podstawie trzech pozycji obiektu (Łuny-4) na niebie, obliczyć dokładnie jej trajektorię...

  Nawiążę teraz do filmu "Planeta Krawiec". Chociaż nie oglądałem filmu już dawno, pamiętam następującą scenę - Giedrys robi zdjęcia nieba (2, 3 może 4..)  i znajduje na nich obiekt - na każdym zdjęciu w nieco innym miejscu. Nakłada te pozycje na mapę, przedłuża linię i... mija ona Księżyc. :o :o
  Załóżmy, że Giedrys wykonał te zdjęcia krótko po starcie Łuny, kiedy była jeszcze blisko Ziemi i mogła być w ciągu kilku pierwszych godzin lotu sfotografowana przez niego.  Świat jeszcze o tym locie nic nie wie, tym bardziej Giedrys.  Aby na podstawie takich obserwacji pozycyjnych wyznaczyć trajektorię, musiał znać dokładnie moment wykonania każdego zdjęcia (wątpię, czy to notował), zapewne także moment startu rakiety i przewidywany moment dotarcia Łuny do Księżyca. Jeśli moment ten był oceniony błędnie, to rzeczywista pozycja Księżyca (na niebie) była inna. Pamietajmy też o tym, że pozycje Księżyca podawane są w rocznikach w układzie geocentrycznym, a wykonując zdjęcie Łuny-4  miał jej pozycje topocentryczne. Trzeba było wyrysować pozycje Księżyca na mapie również topocentryczne...
   Takich trudności jest pewnie więcej... ;D  (sam przez wiele lat wykonywałem w ramach SOPiZ obserwacje pozycyjne planetoid i komet, więc wiem, ile jest przy tym pracy obliczeniowej... Big Grin)

  To tyle moich refleksji "na teraz"...

  Hermes

Witam. Byłam uczennicą Pana Adama nie pamiętam czy pokazywał nam te zdjęcia ale wiem,że wysłał cała tą dokumentację do NASA. W odpowiedzi został zaproszony do USA gdzie zwiedził cały ośrodek , poznał Armstronga i uczestniczył w niektórych badaniach kosmonautów. Przywiózł ze sobą liczne gadżety którymi się zachwycaliśmy . Otrzymał także dostęp do filmów NASA o astronomii i nie tylko, przesyłanych do Szczecinka z ambasady w Warszawie. Dzięki tym zdjęciom miał też możliwość zorganizowania pokazu próbek skał księżycowych w Szczecinku, co w tamtych czasach było ewenementem. Podsumowując: zdjęcia i obliczenia musiały być coś warte szkoda,że prawdopodobnie przepadły .
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości