Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
nadchodzi zmierzch srebrowej fotografii...
#1
może to nie do końca dobry dział...

ale, trochę mnie to ścieło (choć osobiście preferuje materiały ILFORDA)

http://www.dpreview.com/news/0506/050616...wpaper.asp

UWAŻAJ ta jednostka wraz z bandą swoich koleżków podczas czytania tego postu może przejąć kontrolę nad twoim tosterem....  + www.astrofotografia.pl + http://astrofotografia.pl/wordpress/ +
Odpowiedz
#2
Trochę nie najlepiej się na tym znam, więc pytam: Czy to znaczy, żę fotografia na kliszy będzie miała się gorzej bez tych papierów?
lornetka: Breaker 10x50 teleskop: Bresser Pluto/S 114/500 Kamerka: Philips TouCam Pro 840k
Odpowiedz
#3
well - fotografia od lat była związana z papierami srebrowymi, te czarno białe papiery to zupełnie inna bajka niż papieru czarno-białe z labu. Ogólnie to totalnie inna bajka, a ja osobiście nie wyobrażam sobie Fotografii bez srebrowej fotografii czarno białej. Problem w tym, że młode pokolenia powoli nie widzą zalet w fotografii srebrowej (opartej na negatywie) cyfra daje szybko ZADOWALAJĄCE obrazy, których nijak nie da się porównać do podobnych wykonanych na profesjonalnym czarno-białym materiale negatywowym lub np na slajdzie. Mamy różnicę, w kontraście, nasyceniu, głębi barw. Dla mnie obraz cyfrowy jest nienaturalnie przepalony w światłach lub zaszumiony w cieniach, mdły o przeważnie nie do końca naturalnej kolorystyce (choć lubię aspekty pracy z aparatem cyfrowym przy sztucznym oświetleniu).

Ogólnie to trochę mnie to zasmuciło...
UWAŻAJ ta jednostka wraz z bandą swoich koleżków podczas czytania tego postu może przejąć kontrolę nad twoim tosterem....  + www.astrofotografia.pl + http://astrofotografia.pl/wordpress/ +
Odpowiedz
#4
No cóż, Ilford pewnie też za kilka lat przestanie produkować.
Zresztą nawet kiedyś korzystałem z filmów Ilforda, co z tego, jak ciężko było dostać odpowiednie odczynniki do obróbki, a nasze socjalistyczne nie pozwalały na osiągnięcie oczekiwanych efektów.
Zaś w ostatnich latach, gdy już nie miałem własnego powiększalnika i przestałem się bawić w własnoręczną obróbkę zdjęć i gdy szukałem, kto może mi wywołać negatyw, pytaniami o wywołanie jego wzbudzałem szczere zdziwienie w zakładach fotograficznych...
Fakt ten i tanienie aparatów cyfrowych skłoniło mnie do rezygnacji z zakupu EOSa 5, do którego się przymierzałem przed 2-3 laty.
Przy braku zaplecza laboratoryjnego na wysokim poziomie, nie widzę ratunku dla analogów.
Odpowiedz
#5
Najpierw technical pan (baaaaardzo zasłużony w astronomii) a teraz to...

Szkoda że firma od której się to wszytstko zaczęło uśmierca swoje produkty. Miejmy nadzieję, że konkurencja będzie mądrzejsza Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości