Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Eliminacja luzu w grzebieniowym wyciągu Synty
#1
Miałem mały luz i przyjrzałem się sprawie bliżej . Przyznam , że z konstrukcją wyciągu można było dokładniej zapoznać się zaraz po kupnie teleskopu...

Wyciąg ślizga się na 3 paskach - prowadnicach , przy czym na dwóch nalepione są jakieś białe ząbkowane taśmy z których w wyniku tarcia spada biały proszek , w niewielkich zresztą ilościach.
Trzeci pasek - prowadnica wykonana jest z tworzywa sztucznego / teflon ? / i on mnie bliżej zainteresował , bowiem akurat w tym miejscu - na obwodzie, ale od zewnątrz - jest aretacyjna śruba .
Po obu stronach tej śruby zauważyłem jakieś b. malutkie otworki . W pierwszej chwili myślałem , że w ich wgłebieniu są śrubki do regulacji tej teflonowej? prowadniczki . Dopiero spojrzenie przez lupę i dalsza penetracja malutkim śrubokrętem wyprowadziło mnie z błędu . Nie ma tam żadnych śrubek , ale wystające na ok. 0,2mm nad korpus wyciągu miniaturowe tulejki . Prawdopodobnie  prowadniczka stabilizowana jest poprzez te dwie tulejki wciśniete w otworki w ściance korpusu .Ale te tulejki musiałyby być jakoś trwale połączone z prowadniczką.

Ograniczyłem się więc do wsunięcia odpowiedniej grubości podkładki pod tę teflonową prowadniczkę i teraz mam Crayforda... Wink  Do czasu... Smile

Majsterkowicze mogliby sobie obok tych otworków z tulejkami wywiercić dwa następne , zrobić tam gwinty 3mm i regulować potem śrubkami ewentualne luzy.

Czy Wasze synty mają tak samo rozwiązany sposób prowadzenia wyciągu ?
 



Odpowiedz
#2
(26.01.08, 22:43)zbignieww link napisał(a): Czy Wasze synty mają tak samo rozwiązany sposób prowadzenia wyciągu ?

Melduję że moja ma dokładnie to samo. Ponadto na "zębatce" służącej do prowadzenia wyciągu i wokół niej wszystko było pokryte dziwną, bardzo lepką substancją, która według mojego skromnego doświadczenia ma za zadanie "uszczelniać" i nadawać sztuczną płynność ruchowi kółka zębatego po prowadniczce. W moim przypadku nadmiar tej substancji wypływał sobie na tuleję wyciągu w połączeniu z tym fajnym proszkiem z podkładek. To właśnie przekonało mnie do dokładniejszego zbadania co w wyciągu piszczy. Po usunięciu (co nie było łatwe) nadmiaru substancji wyciąg zaczął chodzić lżej ale luzy i tak się pogłębiają za sprawą ciężkiego okularu i aparatu w projekcji okularowej.

Od dawna myślałem o tym, żeby jakoś usprawnić ten wyciąg... Myślę że zastosuję na początek podobne rozwiązanie jak Ty.

pozdrawiam
SCT 5'' SLT GoTo, Sp-Wa 7,4; SWA58 9, LVW 13, SWAN 20, W70 25, Ultima 35, UHC-S, Moon & Skyglow i pełno kolorowych Smile ASTRO-ART.COM.PL
Odpowiedz
#3
...tak , masz rację , ciekawy jest ten smaro-klejo-uszczelniacz na zębatce... Smile


Odpowiedz
#4
A ja zrobiłem tak:

[Obrazek: SynFoc.jpg]

Szczegóły tutaj:
http://www.teleskop-service.com/ATM/focusers.html

Gorąco namawiam do przeprowadzenia takiej operacji.

A ten wspomniany wyżej "klejosmar" jest integralną częścią wyciągów Synty. Usuwa się go wyłącznie na własną odpowiedzialność.
Dariusz Żołnieruk, Gdynia: 54°32'54,62"N , 018°32'04,78"E<br />tel.: 505-83-46-84<br />refraktory: tuningowany Sky-Watcher 120/1000 z nasadką bino Max Bright BP i Astrokrak "Pronto" 66/400, lornetki: BPC Tento 20×60 na "żurawiu", Vivitar 10×50 i BPC2 Tento 7×50
Odpowiedz
#5
Tak , masz rację , ale czasem są tzw. priorytety... Big Grin



Odpowiedz
#6
(27.01.08, 12:04)El_Capitano link napisał(a): A ten wspomniany wyżej "klejosmar" jest integralną częścią wyciągów Synty. Usuwa się go wyłącznie na własną odpowiedzialność.

Zgadzam się. "klejosmar", jak go nazwałeś, zgodnie z tym co zauważyłem po dokładnych oględzinach odpowiada w dużej mierze za "płynność" przesuwania się tulejki (o ile w takim przypadku można mówić o płynności). W przypadku usunięcie większej jego części albo całkowitego usunięcia, wyciąg zacznie odczuwać "zgrzyty" i delikatne przeskoki zębatki po "prowadniczce", co zauważyłem po usunięciu mojego nadmiaru "smarokleju", który wyciekał na tuleję i z czasem mógłby kapnąć na LG. Całkowite usunięcie owej substancji według mnie doprowadzi do jeszcze większych luzów i utraty kontroli nad precyzyjnym ustawieniem ostrości. Zostaje jeszcze możliwość dociśnięcia teflonowej (?) listewki, ale to wcale nie umniejszy problemu.
Cóż wyciągowi takiemu daleko do doskonałości...
SCT 5'' SLT GoTo, Sp-Wa 7,4; SWA58 9, LVW 13, SWAN 20, W70 25, Ultima 35, UHC-S, Moon & Skyglow i pełno kolorowych Smile ASTRO-ART.COM.PL
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości