Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mapa Light Pollution - plastyczna i dokładna
#1
Do planowania nowych miejscówek obserwacyjnych polecam genialną francuską stronkę z mapą LP w "linii sodu" , z roku 2011:  http://www.avex-asso.org/dossiers/pl/europe/c/c/    :o

Czytelnością przebija wszystkie mapli LP np. z Google Maps   
"Wspaniale" prezentują się "aleje sodówek" w każdej najmniejszej wioseczce.  8)
Bardzo plastyczne przedstawienie wszystkich pasm górskich i miejscowości a nawet oświetlonych autostrad i dróg krajowych.
"Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia"                               A. Einstein
Odpowiedz
#2
Wielkie dzięki, bardzo się przyda.
Synta 10; Tele Vue Panoptic 24 mm Plossl 6,7mm;10mm;25mm; Barlow 2x;2,5x; Orion Ultrablock
Odpowiedz
#3
Aż razi po oczach. Przeklęte sodówki.
Ale powoli ich czas dobiega końca, bo i tu LEDy wchodzą.
Teleskop TAŁ1 - Mizar, lornetka Tento 10x50, Nikon 7x50.
Odpowiedz
#4
Za czym leedy wejdą minie pewnie z 30 lat jak te lampy się skończą które są założone. A jak na razie Sodówki królują wiem bo koło Kielc już 800 prawie powiesiłem. Taki fach samemu sobie szkodzić Smile. A gminy nie chcą inwestować w lampy ledowe bo za drogie są jak na razie. A w dzisiejszych czasach nawet te ciemne miejsca giną. Postęp techniki i cywilizacji.

pozdro Michał ElektrykSmile 
Odpowiedz
#5
Lampy LED nie są zbawieniem a raczej większym przekleństwem. Emitują światło w pełnym spektrum i na nic zdadzą się filtry wąskopasmowe. Nadzieja w tym że producenci będą produkować lampy ściśle kierujące źródło światła a dodatkowo diody będą świeciły wycinkiem widma.

Pozdrawiam!
UWAŻAJ ta jednostka wraz z bandą swoich koleżków podczas czytania tego postu może przejąć kontrolę nad twoim tosterem....  + www.astrofotografia.pl + http://astrofotografia.pl/wordpress/ +
Odpowiedz
#6
Ale i tak jedno wiadomo, że będzie coraz gorzej bo teraz montuje się lampy tam gdzie wcześniej ich nie było.
Odpowiedz
#7
Niestety masz rację. W wielu miejscach w które jeżdżę jakość nieba w ostatnich latach znacząco się pogorszyła (z Bieszczadami włącznie). Gdzieś widziałem świetny projekt na lampach LED które zapalają się po wejściu w strefę świecenia pieszego czy samochodu. Przypuszczam, że same "żarówki" LED bardzo szybko wyprą energooszczędne i klasyczne. Jest ich coraz więcej na rynku i są coraz tańsze (np. coś takiego: http://www.samsung.com/us/appliances/led...8V101180US)

Pozdrawiam!
UWAŻAJ ta jednostka wraz z bandą swoich koleżków podczas czytania tego postu może przejąć kontrolę nad twoim tosterem....  + www.astrofotografia.pl + http://astrofotografia.pl/wordpress/ +
Odpowiedz
#8
No tak Ledy na pewno wyprą z rynku żarówki energo oszczędne  bo po 1 żarówki energo oszczedne nie są wcale takie energo oszczedne bo podczas rozruchu pobierają więcej prądu a i światło jest kijowe jak dla mnie za słabe i długo się rozgrzewają w zimnych pomieszczeniach. Ostatnio miałem fajny projekt, który wdrażałem w życie. Mały wiatraczek za domem 2 KW który ładował akumulatory a  potem to było przetwarzane na 230 i do wydzielonej instalacji w domu tylko oświetlenie tam gdzie była możliwość były żarówki led ale także zostały tradycyjne żarówki w tych miejscach co wymagały dużego strumienia światła jak np biuro i inne tego podobne miejsca pracy żeby się nie męczyć. No i całkiem ładnie to sobie dawało rade rachunek bardzo gwałtownie zmalał aż zakład energetyczny myślał że kradną prąd i 2 razy licznik wymieniał Smile. Ale jako ciekawostka to na stanowisku biurowym norma podczas pomiaru natężenia światła wynosi 400 luxuów a to już jest dużo np żarówka 40 watów powieszona nad biurkiem. A jak na razie Ledy wychodzą słabo a szczególnie te które są sprzedawane po marketach. Chyba że się kupi naprawdę drogą i renomowanej firmy
Odpowiedz
#9
Do porządnego oświetlenia biurka wystarczy 5W LED. Ale tu też trzeba uważać - kupiłem 3 szt i już dwie nie świecą, bo jeden rezystorek się przepalił w obu. Potłukłem lampy, dorwałem się do środka, wstawiłem rezystor i lampki ponownie świecą. Tylko obudowę trzeba nową zrobić.


A jeśli chodzi o LEDy na ulicach zamiast sodówek to wystarczy policzyć:
różnica pobieranej mocy x ilość sztuk w danym mieście x ilość świeconych godzin w roku x koszt kWh.
Robi się z tego olbrzymia kwota, która szybko spłaci nowe LEDy.
Teleskop TAŁ1 - Mizar, lornetka Tento 10x50, Nikon 7x50.
Odpowiedz
#10
Bo ledy są bardzo czułe na skoki napięcia szczególnie podczas burzy i te na 230 V już też parę wymieniałem  bo się popaliły. a co do kosztów to masz racje tylko trzeba zarazić nasze społeczeństwo a szczególnie gminy oszczędzaniem. Ale i jest 2 strona medalu, firmy które zajmują się utrzymaniem oświetlenia nie zarobią bo żarówka pali się co 2-3 lata a takie ledy to sporo więcej wytrzymają więc koszty utrzymania odejdą a jak to u nas w PL to ktoś musi zarabiać na czymś. 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości