Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyniki wyborów w PTMA Lublin
#61
Witam

No Pawle masz rację Smile
Jeśli chodzi o PTMA Lublin to nastąpiła dosyć duża zmiana!
Zmienił się dosyć zaborczy prezes! i w końcu zacznie to wszystko normalnie działać.
W końcu PTMA Lublin zacznie być widoczny w sieci.
O dalszych planach naszego oddziału nieco później.
Cieszy mnie to, że w naszym oddziale dosyć mocno działa SOK, z SOPIZ,em jest troszke słabiej ale i to może się zmieni.

pozdrówko
Adamo    http://allsky.pl
Odpowiedz
#62
Paweł, pozwolę sobie totalnie się z Tobą niezgodzić. Nie z pewnymi faktami które podałeś, a które są niezaprzeczalne, ale z obrazem Towarzystwa jaki można sobie wyrobić po Twojej wypowiedzi.

Moim skromnym zdaniem PTMA to organizacja... nie napiszę tego co myślę, bo niechcę nikogo drażnić... ale chodzi mi o to, że Zarząd nie szanuje ludzi! Pomiata nimi jak mu się podoba. Ważne osoby Towarzystwa starają się realizować swoje chore ambicje, wykorztując "władzę".

Wiecie jak było z obozem kometarnym PTMA na Kudłaczach? Podobno bardzo udany, został zorganizaowany dobrowolnie, przez młodego obserwatora komet w roku 2000. Przy czym Zarząd przygotowaniami do obozu interesował się minimalnie. Padło nawet zdanie: "Jak się nie uda, to będzie na niego", niby żartem, pod adresem osoby kierującej przygotowaniami.

Rok później obóz miał się odbyć znowu. Z tym, że Zarząd zdecydował, że bez jego "pomocy" organizator sprzed roku sobie na pewno nie poradzi. I zaczęło się przerabianie fajnej, luźnej formuły imprezy, pod dyktando dygnitarzy. Ludzie z Zarządu, którzy w większości nawet nie odwiedzili Kudłaczy w roku 2000 zaczęli narzucać swoje chore pomysły! I popsuli wszystko... Zmienił się kierownik obozu, na osobę absolutnie "posłuszną" Zarządowi i sumiennie wprowadził w życie wszystkie postanowienia Ważnych. Wystarczy wymienić choćby: selekcję uczestnistników (!), niepoważny regulamin (w ówczesnej wersji), nieuzasadnione podwojenie opłaty przez nakaz (!) zakwaterowania w schronisku (opcję namiotu przywrócono później)... Obecnie obóz kometrany już nie istnieje - przerobiono go na obóz ogólno-obserwacyjny w myśl pomysłów które głośno wypowiadano zaraz po sukcesie obozu w roku 2000.

To ja byłem odpowiedzialny za obóz w roku 2000. Ale zachowanie Zarządu po obozie, to nie jedyne przykrości, których doznałem od tych ludzi. Wystarczy choćby wspomnieć oszczerstwo jednego z członków ZG przez które wyżucono mnie z Liceum (dopiero po interwencji z Obserwatorium UJ dyrektor przyjął mnie z powrotem), czy liczne pretensje przy reformowaniu wspomnianego tu "Komeciarza". Teraz PTMA jest z niego dumne, ale w czasach gdy był stertą kartek powielanych na kiepskim ksero, Zarząd pragnął utrzymać taki stan za wszelką cenę. Dość powiedzieć, że za pierwszy numer w nowej formie, zrobiono mi poważną awanturę. Do tego wspomnę jeszcze regularne fałszowanie (!) moich obserwacji komet, bez mojej wiedzy, przed wysyłaniem ich do centrali międzynarodowej w USA. Dopiero porównanie tego, co lądowało w International Comet Quarterly z tym co wysyłałem do SOK obnarzyło smutną prawdę.

Teraz jestem szczęśliwym niezrzeszonym studentem astronomii. Decyzja o odejściu z PTMA była bardzo trafna i nigdy jej nie żałuję.
Odpowiedz
#63
(20.05.03, 21:32)Michal Drahus link napisał(a):(...)
Wystarczy choćby wspomnieć oszczerstwo jednego z członków ZG przez które wyżucono mnie z Liceum (dopiero po interwencji z Obserwatorium UJ dyrektor przyjął mnie z powrotem

O Qrwa.Dobrze, że to HajdPark. Internet jest wielki.


(20.05.03, 21:32)Michal Drahus link napisał(a):Teraz jestem szczęśliwym niezrzeszonym studentem astronomii. Decyzja o odejściu z PTMA była bardzo trafna i nigdy jej nie żałuję.


Michał zapisz się ze mną do pomorskiego oddziału.
Pozdrawiam
Mirek Krasnowski
tel. 501-046-027
Meade LX-200 10", MaxCam ME-2 FLI, www.joa.pl
Odpowiedz
#64
W sumie jest tak daleko od ZG (i dosłownie i w przenośni), że czemu nie? Big Grin

Prawdę mówiąc długo się zastanawiałem czy opisać tu moją przygodę z PTMA. Już raz ujawniłem kulisy obozu na Kudłaczach i grożono mi sprawą w sądzie. W razie czego liczę na Oskara. ;D
Odpowiedz
#65
(20.05.03, 21:49)Michal Drahus link napisał(a):Prawdę mówiąc długo się zastanawiałem czy opisać tu moją przygodę z PTMA. Już raz ujawniłem kulisy obozu na Kudłaczach i grożono mi sprawą w sądzie. W razie czego liczę na Oskara.

Sądem to się nie przejmuj mi też wielokrotnie grożono.
Wiesz co dla takich ludzi jest największą karą. Jak ich się nie wybierze po raz drugi, trzeci itd.
Ja tylko do końca nie mogę sobie wyobrazić tej afery z wyrzuceniem Ciebie z liceum. Na tyle na ile ja się orientuję to aby kogoś wyrzucili to trzeba się nieźle postarać. Możesz mi coś więcej napisac na adres prywatny?
Pozdrawiam
Mirek Krasnowski
tel. 501-046-027
Meade LX-200 10", MaxCam ME-2 FLI, www.joa.pl
Odpowiedz
#66
Twój przypadek Michale ładnie obrazuje zderzenie współczesnego podejścia do działalności astro i właśnie tych sztywnych i często absurdalnych metod które uważam za przestarzałe. Nie sądziłem że może to być aż tak niebezpieczne jak napisałeś. W każdym razie cała ta otoczka stała się już po prostu komiczna i czas ją porzucić.

Paweł: ja np. interesuję się astronomią od 15 lat, na pierwsze spotkanie PTMA przyszedłem 10 lat temu a należę do niego od 5 lat i przez ten czas dostałem między innymi dyplom honorowy za działalność popularyzatorską w radiu i w prasie. Ale co to ma do rzeczy? Obaj jesteśmy jednostkami które pozostają aktywne w obrębie całkowicie już martwego tworu. A już całkowitym absurdem jest to, że o możliwości finansowania przez ZG udziału członków w konferencjach dowiedziałem się dopiero od Ciebie. Gdyby ta organizacja nie była taka chora jak jest, w informacjach o tym co daje członkostwo byłoby wyraźnie wspomniane refundowanie udziału w konferencjach, a nie jakieś ogólnikowe hasła które właściwie nic nie znaczą.

Adamo: krytykujesz GOTO a przecież dzięki niemu są możliwe takie rzeczy jak szybkie przeglądy galaktyk w poszukiwaniu supernowych, zaliczane ściśle do "prawdziwej nauki" którą się tak podniecasz i do której wszystkich chcesz zmusić oraz stało się możliwe oglądanie i śledzenie Jowisza w dzień. Co do działalności oddziału, piszesz że PTMA zacznie być w końcu obecne w sieci a co będzie dalej to jeszcze napiszemy. Sorry ale to mi się kojarzy z jakimiś komunistycznymi manifestami o tym że dążymy wszyscy do świetlanej przyszłości i tak ciągle dążyliśmy a nic konkretnego z tego nie wychodziło.

Kilka razy już wspomniałeś Towarzystwo Miłośników Wilna. Nie mam pojęcia czym zajmuje się to towarzystwo ani czy naprawdę istnieje, ale przyglądałem się już kilka razy "działalności" różnych towarzystw, głównie literackich - składają się one w większości z ludzi całkowicie biernych a pośród nimi jest kilka jednostek które co jakiś czas wpadają na nowe pomysły tyle że ich realizacja zawsze po pewnym czasie "rozchodzi się po kościach". I tak przez cały czas. Czy to Ci czegoś nie przypomina? Przyznaję się bez bicia że śmiałem się zawsze z takich "stowarzyszeń umarłych poetów" ale z chwilą kiedy zobaczyłem że takie zrobiło się PTMA, coś do mnie dotarło. A to mianowicie, że tego typu "działalność" w jakichś sztucznych organizacjach pod szumnymi hasłami tylko źle wpływa na image astronomii w Polsce bo inni ludzie też się śmieją jak widzą coś takiego.

Co do Twojego stwierdzenia że świat nie kończy się na sieci - myślę że też zauważyłeś to o czym pisali inni forumowicze - współczesny styl życia w sposób naturalny narzuca pewne ograniczenia, które dotyczą 2 rzeczy: czasu i kasy. Towarzystwo które zakłada spotykanie się na kilka godzin w sztywno ustalonym terminie oraz płacenie czegokolwiek, nawet jeśli to jest "tylko" 40 zł rocznie (które tak naprawdę przekłada się na wydatek w obrębie budżetu dla jakiegoś konkretnego miesiąca) uderza właśnie w te 2 podstawowe rzeczy na które teraz jesteśmy tak wyczuleni. Inwestowanie w sprzęt i w samochód aby poświęcić czas na konkretne obserwacje to już zupełnie inna bajka i na tym właśnie polega prawdziwa działalność prowadzona poza jakimiś chorymi organizacjami. Jeśli zaś chodzi o porady i uwagi praktyczne, to równie dobrze można się nimi wymieniać stojąc przy teleskopach a nie w jakiejś dusznej sali. A do tego wszystkiego jest jeszcze możliwość wysłania maila na priva albo posta na forum - i każdy może odpowiedzieć w wygodnym dla siebie czasie, nawet jeśli akurat jest w pracy. Twierdzisz że takie porady są nic nie warte bo są udzielane przez "sieciowych teoretyków" ale jest przecież z nami na forum chociażby Leszek Marcinek (pod nawzą lemarc) którego chyba nie uważasz za teoretyka bez wiedzy praktycznej?
Odpowiedz
#67
Michał! Spoko, będzie duża promocja. Poradzimy sobie w razie czego ;D.

Być może jest tak, że PTMA jest dla bardziej zaawansowanych, a dla oglądaczy trzeba robić kluby.
Oskar
Odpowiedz
#68
Michal!
Wiesz jak wiele wiem o tym co zrobiono Tobie!!!
To zaiste "morderstwo" kury ktora Towarzystwu znosila zlote jaja!
Zreszta nie tylko z Toba tak sie stalo.
Wiesz, ze wtej sprawie popieram Cie i poieralem zwsze za co tez niedawno mi sie oberwalo!
Zgodze sie z slowami o balaganie z wysylka do ICQ!
pomijam ze nie wiem co stalo sie z blisko polowa moich obserwacji Ikeya-Zhang (ok. 20 obserwacji nie zosatlo zaliczone do opracowania bez podania powodu a wczesniejsze poszly, po prostu nie ma ich w ogolnym wykazie)
Oboz to byl to bardzo skrajny przypadek, powiedzmy ze zaniedban, i bardzo bolesny za razem!
Bo to bylo bardzo - Mega - przydatne przedsiewziecie i szkoda ze emocje wziely gore bo pewnie gdyby nie to to bysmy sie wlasnie szykowali na kolejne Kudlacze!
Sa tez inne rzeczy ktore w pewnym sesie ciagna sie za Toba ale to wszystko nastepstwo glupich emocji.
Natomiast sa dziedziny ktore w PTMA sa wspaniale prowadzone !
W SOPiZ atmosfera jest aktualnie wspaniala a i obserwacje podnosza swa jakosc.
Nasze obserwacje beda teraz trafialy do ESO do tamtejszego programu Arcienti (badanie ruchu asteroid) oraz do Uniwersytety w Yeyl (tak sie chyba to pisze) i tam beda wykozystywane do badanie bledow w katalogu HIP. A dzieje sie tak bo poziom naszych obserwacji bardzo sie podniosl.
PTMA przezywa teraz zle chwile ale od jaiiegos czasu widze wyrazna poprawe mimo iz w Lodzi zawsze bylo OK to teraz jest jeszcze lepiej.
Mamy Star Party, czestsze spotkania jest wielu nowych ludzi a i starzy jakos powracaja!
Osobiscie dal bym Ci 100 000 000 USD bys wrocil w szeregi PTMA a wiem ze niektorzy chcieli by Bys powrocil!!!
Ty mnie nauczyles komet i nie tylko!
Szanuje Twoje zdanie i bardzo rozumiem - pewnie zachowywal bym sie tak samo gdybym doznal tego co Ty!
Przeciez wiesz ze i moja droga w PTMA tez nie byla uslana rozami bo i w SOPiZ tez kiedys zle sie dzialo ale my siedlismy przy okraglym stole i wszystko sobie wyjasnilismy i teraz jest ok.
Ja zawsze gdy biore do reki, teraz kolorowego, Komeciarza mysle o Tobie!
Wiekszosc (nawet Hrrrrrrrr - wiesz o kogo chodzi)czytajacych to pismo ma swiadomosc ze Ty wiele dlan zrobiles !!!!!!!
PTMA Krakow bez Ciebie to nie to samo PTMA !!!
Musisz wiedziec Michale, ze pisalem to wszystko wczesniej by uswiadomic ludziom ze nie wszedzie jest fatalnie co potweirdzil Janusz Wiland!
Wiem, ze nie jset rozowo!
I tak na serio moze byc lepiej tylko ludzie musza to "LEPIEJ" sami zbudowac!

Gdy nie ma kto budowac to lepirj nie bedzie!
Tu na prowincji (LODZ) PTMA zyje spokojnie i rozwija sie!
Ty tym czasem prze to, ze jestes w Krakowie znalazles sie w kotle.
Przyzam, ze ja pracujac tu w Lodzi, nie czuje oddechu ZG na plecach!
I do poki nasze dzialania sa racjonalne i rozsadne to nie poczujey tego oddechu!
Choc wiem ze czasem trudno nam przeiwdziec co inni uwazaja za racjonalne i rozsadne.

Krotko mowiac masz duzo racji!
Ale i nie mozesz tez tak generalizowac bo nie znasz sytuacji w Lodzi, Wawie czy Krosnie !
Z tego co wiem to tam jest wszystko OK.
Pozdrawiam Cie Michale serdecznie!
Jak tam kometa ????

Odpowiedz
#69
Karolu każdy członek stowarzyszenia powinien mieć wgląd w "bilans finansowy" (tak myślę ale też sprawdzę to w statucie) z tego bilansu powinno wiele wynikać tzn. jakie sa wpływy skad i na co ida pieniądze.
Uważam takze że statut powinien być w paru miejscach zmieniony pomijając oczywiste błędy w statucie ja uważam, że np. wysokość składki powinno ustalać Walne, a nie Zarząd.
Jest natomiast jedna bardzo dobra rzecz tzn. duża samodzielność i autonomia oddziałów. Jeżeli to prawda, że w oddziale pozostaje 80% składki to także duzy plus. choć nie mogę się tego doszukac w żadnych dokumentach zapewne jest to w jakiś uchwałach lub regulaminach ale one publicznie nie są udostępniane podobnie jak sprawozdania z Walnego znalazłem tylko jedno z oddziału krośnieńskiego
Pozdrawiam
Mirek Krasnowski
tel. 501-046-027
Meade LX-200 10", MaxCam ME-2 FLI, www.joa.pl
Odpowiedz
#70
Bardzo mnie zasmuciłeś Pawle bo myślałem że chociaż trzonowa działalność PTMA w postaci sekcji jest w miarę normalna ale skoro nawet tutaj zdarzają się takie rzeczy jak niszczenie czyichś wyników obserwacji to ja już nie wiem co na to powiedzieć.

Mirku: rzeczywiście gdyby PTMA miało normalnie istnieć to powinno dostosować się do standardów dla porządnie działających firm. Tutaj też widać jak dużą przesadą jest powoływanie całych wielkich organizacji dla amatorskiej astronomii - nieprzystawalność staje się tu po prostu komiczna.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości