Astronomia Amatorska - astro4u.net

Pełna wersja: Zobaczyć krzywiznę Ziemi za 150 dolarów
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43
(02.10.09, 19:26)Jarek link napisał(a):Co do stabilizacji gondoli, to pisałem już, jak sie do tego zabrać. W wolnych chwilach zrobię coś na kształt modelu inżynieryjnego napędu. Po prostu zamontuję modelowy wirnik z silnikiem na pudle tekturowym obciążonym do wagi 2-3kg, powiesze toto na lince i odpalę z baterii...

A nie można by zastosować prostego "koła reakcyjnego" w postaci silniczka na prąd stały, umieszczonego gdziekolwiek w kapsule osią w pionie? Uruchomienie takiego silniczka powinno powodować powolny obrót gondoli wokół osi pionowej. Zatrzymanie silnika powinno też prawie zatrzymać ten obrót (pomóc może kształt zewnętrzny, np. jakiś prosty statecznik). Byłoby to o tyle prostsze, że silnik mógłby być umieszczony w dowolnym miejscu, gdyż generowałby tylko moment, a nie siłę, nie byłaby konieczna żadna symetria i uniezależniłoby się stabilizację od gęstości atmosfery na zewnątrz. Nie powinno to drastycznie wpłynąć na masę, może masa samego wirnika silnika by wystarczyła, a do śmigieł silniki przecież też są potrzebne. Trzeba by tylko  przetestować efektywność takiego rozwiązania.
(05.10.09, 15:11)Michał link napisał(a):A nie można by zastosować prostego "koła reakcyjnego" w postaci silniczka na prąd stały, umieszczonego gdziekolwiek w kapsule osią w pionie?
Też myslałem o tym, ale lepszy jest moment oporowy, bo to będzie jednak lżejsze. Poza tym koła reakcyjnego nie możesz tak po prostu zatrzymać. Jak raz rozkręcisz, by obrócić gondolę, to ono musi wirować, z dobrym łożyskowaniem i jeszcze delikatnie podtrzymywane przez napęd [bo inaczej tarcie łożysk zacznie cofać gondolę w ślad za ruchem koła].  Nie jestem do końca pewien, ale chyba wymaga to dość złożonego sterowania. W sondach kosmicznych stabilizowanych 3-osiowo, gdzie ten system bywa stosowany, co jakiś czas przeprowadza się reset takiego koła [jest ich oczywiscie kilka] za pomoca rakietowych silniczków korekcyjnych -chodzi o pozbycie sie wygenerowanego przez układ momentu pędu, gdy kółka rozkrecą się za bardzo.
Dlatego system z wirnikiem aerodynamicznym jest w tym przypadku chyba lepszy, bo zapewnia symetryczną pracę w obie strony, a sterowanie sprowadzi się do do prostego przełączania silnika lewo/prawo/stop. Niewykluczone z resztą, że przy małym oporze aerodynamicznym w rozrzedzonym powietrzu, ten układ będzie de facto pracował cześciowo jako koło reakcyjne, tylko z  ciagłym i efektywnym resetem w postaci oporu wirnika.
Pozdrawiam
-J.
P.S.1 Z braku czasu jeszcze nie odkopałem tego silniczka od ruskiej zabawki. Mam nadzieję, że go nie wywaliłem do śmieci, bo inaczej będę musial zdobyć zamiennik. Resztę elementów do testu praktycznie mam, przynajmniej w postaci materiałów. Chcę, żeby to wagowo  i gabarytowo przypominało to, co będziemy musieli docelowo skonstruować
P.S.2 Widzę, że wygenerowałem małe nieporozumienie, więc raz jeszcze: chodzi o centralny wirnik na pionowej osi gondoli, zapewniający oporowy moment, coś jak wirnik główny śmigłowca, tylko nie wytwarzajacy siły nośnej [bo łopatki będą miały kat natarcia 90st.], a jedynie moment obrotowy [ten który w śmigłowcu jednowirnikowym niweluje śmigło ogonowe]. Coś jak proste mieszadło do farb.

kanarkusmaximus

Przepraszam, że się w tym wątku nie odzywałem ostatnio (ech, uroki życia doktoranckiego). Tak czy inaczej, przydałoby się, abym co nieco skomentował.

Widzę, że Jarek zaakceptował koncepcję misji 'minimalnej', na której proponuję skupic większość prac - choć oczywiście nie wszystkie. O pomyślę Jarka piszę kilka zdań niżej

Widzę, że nie mamy jeszcze żadnych infomacji od Matiasa - Matias, do tablicy! Potrzeba nam informacji o komórkach!

Maar - jak tylko będziesz mieć dalsze informacje na temat namierzania APRS poza zasięgiem GSM, to daj znać! Smile

Maquis - na 'większym' luzie proponowałbym Tobie sprawdzić co można by osiągnąć przy pomocy magnetometrów i jakich. Warto by również sprawdzić, co realnie może taki magnetometr zbadać - tzn np niejednorodności pola. Jesteś w stanie zrobić w ciągu tygodnia/dwóch jakieś krótkie podsumowanie sensu oraz wymogów wsadzenia magnetometru do balonu?
Jeśli chcesz to mogę nieco podać informacji na temat maciupcich magnetometrów, jakie są obecnie produkowane.

Jarku, to co piszesz jest całkiem logiczne - np odnośnie kół reakcyjnych. Sądzę, że rzeczywiście system z wirnikiem aerodynamicznym ma szansę zadziałać. Mam tylko pytanie - czy balon przypadkiem nie będzie generować dużych oporu dla wiejącego wiatru (bowiem w miarę wznoszenia i spadku ciśnienia, jego zewnętrzna powierzchnia będzie rosnąć)?? Możliwe, że będziemy musieli rozpatrywać całość (czyli balon, kapsułę oraz niewątpliwie skrętną linkę pomiędzy balonem a kapsułą), aby wiedzieć na ile efektywny będzie system z wirnikiem.

Napisałeś także:


(06.10.09, 18:47)Jarek link napisał(a):P.S.1 Z braku czasu jeszcze nie odkopałem tego silniczka od ruskiej zabawki. Mam nadzieję, że go nie wywaliłem do śmieci, bo inaczej będę musial zdobyć zamiennik. Resztę elementów do testu praktycznie mam, przynajmniej w postaci materiałów. Chcę, żeby to wagowo  i gabarytowo przypominało to, co będziemy musieli docelowo skonstruować

P.S.2 Widzę, że wygenerowałem małe nieporozumienie, więc raz jeszcze: chodzi o centralny wirnik na pionowej osi gondoli, zapewniający oporowy moment, coś jak wirnik główny śmigłowca, tylko nie wytwarzajacy siły nośnej [bo łopatki będą miały kat natarcia 90st.], a jedynie moment obrotowy [ten który w śmigłowcu jednowirnikowym niweluje śmigło ogonowe]. Coś jak proste mieszadło do farb.

Jeśli znajdziesz ten silniczek to czy będziesz mógł wrzucić jakieś zdjęcie (łącznie z resztą sprzętu)??

Dla całkowitego wyjaśnienia - czy jest szansa, abyś wrzucił do tego wątku swoją koncepcję stabilizacji w formie szkicu lub rysunku? Sądzę, że to wiele wyjaśni. Smile

Pozdrawiam
(07.10.09, 11:35)kanarkusmaximus link napisał(a):Maquis - na 'większym' luzie proponowałbym Tobie sprawdzić co można by osiągnąć przy pomocy magnetometrów i jakich. Warto by również sprawdzić, co realnie może taki magnetometr zbadać - tzn np niejednorodności pola. Jesteś w stanie zrobić w ciągu tygodnia/dwóch jakieś krótkie podsumowanie sensu oraz wymogów wsadzenia magnetometru do balonu?
Jeśli chcesz to mogę nieco podać informacji na temat maciupcich magnetometrów, jakie są obecnie produkowane.

Witam,

Mimo że jestem nowy na tym forum (choć śledzę je jakiś czas) pozwolę sobie wtrącić się w dyskusję. Tak się składa że właśnie zaczynam studia doktoranckie na AGH w Krakowie, a tematem mojej pracy był system określania i sterowania orientacją satelity typu CubeSat. Określanie orientacji (strony w którą "patrzy" satelita) odbywa się tam właśnie przez pomiar pola magnetycznego. Nie mam dziś czasu się rozpisywać, ale kilka moich luźnych skojarzeń na temat magnetometru w balonie:

- magnetometr taki musiałby mierzyć pole magnetyczne w 3 osiach, bo kapsuła się może obracać, huśtać itp, więc mierząc pole w jednej osi tak naprawdę  nie wiemy co mierzymy (nie znamy kierunku na którym przeprowadzony był pomiar)
- pomiar musi być dość precyzyjny, właśnie po to żeby móc obliczyć kierunek i zwrot wektora pola
- wymagania w balonie mogą być trochę inne niż w satelicie, ale myślę że generalnie wchodzą w grę magnetometry oparte na technologii AMR (z uwagi na koszt i precyzję)
- intuicja podpowiada mi że można na wysokości na którą dolatują takie balony zaobserwować słabnięcie ziemskiego pola magnetycznego wraz z wysokością (musiałbym to policzyć i skonfrontować z dostępną precyzją pomiaru)
- nie jestem pewny czy można zaobserwować jakieś jednorodności pola, ale jest to zależne w dużym stopniu czy baon przeleci przez jakieś niejednorodne obszary, a na to oczywiście nie ma wpływu. Też można to oszacować na podstawie odpowiednich modeli ziemskiego pola magnetycznego

Cały układ pomiarowy do takiego magnetometru jest albo dość skomplikowany, albo dość drogi (do oczywiście można kupić gotową hybrydę). Ja na swoje potrzeby mam kupiony przez uczelnię czujnik HMC2003 (koszt około 250USD) i zrobioną płytkę elektroniki z kilkoma dodatkowymi możliwościami (można z niej np. sterować niewielkim silnikiem).

kanarkusmaximus

Witamy! Jak widać na 'moim' ukochanym AGH się coraz więcej dzieje!*

Osobiście przyznaję, że moja wiedza na temat pomiarów pola magnetycznego - w szczególności w przypadku lotów balonów - jest praktycznie zerowa. Dlatego też takie informacje na temat tego, co można potencjalnie zarejestrować - są naprawdę na wagę złota. Wink 

Wspomniany HMC2003 rzeczywiście przewija się przez rozwiązania CubeSatowe - jest mały, lekki i tani. Smile


* PS. Czy jest jakaś szansa (o ile oczywiście nie jest to tajemnica) o napisaniu kilku słów (w oddzielnym wątku) na temat tego, co się 'kosmicznego' dzieje na AGH? Czy jakiś klub/towarzystwo - np podobne do SKA przy PW - zaczyna tam działać?
(07.10.09, 11:35)kanarkusmaximus link napisał(a):Maar - jak tylko będziesz mieć dalsze informacje na temat namierzania APRS poza zasięgiem GSM, to daj znać! Smile

Pozdrawiam

co do strony prawnej, wszystko już wiem. Kwestia złożenia papierów i po około 2-4 tygodnia mam pozwolenie w ręku.

Co do sprzętu to:
- tracker APRS mam swój (mogę go udostępnić). Jest to prosty tracker, nie pokazuje, żadnych danych typu, wysokość, temperaturę itp, ale pokazuje pozycje na mapie. Poszukuję schematu "Open Trackera +" tak, aby móc prezentować wysokość, temperaturę, może ciśnienie. Jeżeli nie znajdę schematu to można gotowe urządzenie zakupić w Niemczech (chyba 52Euro)
- nadajnik, jeszcze nie mam, poszukuję może będę miał swój więc udostępnię
- antena - trzeba zakupić
- zasilanie (bateria) - na razie nie myślę o tym, to trzeba ewentualnie
połączyć z zasilaniem innych urządzeń

Już dawno wrzuciłbym odpowiedni rysunek, bo to lepsze niż takie opisowe gadanie. Niestety marny grafik komputerowy ze mnie, a zrobienie nawet prostego szkicu z odpowiednią iloscią detalu np. w wordzie trwa, a ostatnio trochę problem z czasem u mnie. Na dokładke w domu nie mam na razie netu, więc wszystko musiałbym zrobić na uczelni, lub kombinować z przenoszeniem pliku. Mogę za to zrobić dokładny szkic na kartce i strzelić fotkę. Ale najpierw chciałbym sprawdzić, czy wymyślony mechanizm zadziała choćby w wersji demonstratora, którego ewentualną fotkę zamieszcze ku uciesze wszystkich -znalazłem te stare silniczki z zabawek i wkrótce coś zmajstruję z dostępnych w domu materiałow.
Co do wpływu balonu i linki, to stawiałbym na jakieś łożyskowanie [choćby zwykły krętlik między gondola ze stabilizatorem a spadochronem+balonem. Rozmiary tego ostatniego będą się zmieniały drastycznie podczas lotu. Na nasze szczeście moment obrotowy generowany przez skręcajaca się linkę będzie się zmieniał powoli ze względu an jej długość -ale podejrzewam,że to właśnie jej oddziaływanie ma główny wpływ na chaotyczne obroty swobodnie podwieszonej gondoli. Dlatego jakieś łożyskowanie jest konieczne, nie może to być po prostu przywiazany do zespołu gondoli sznurek. Osobną sprawą jest zabezpieczneie spadochronu gondoli przed zaplątaniem linek w nasz wirnik [mam już wstępna koncepcję] oraz pożenienie tego z systemem odcinajacym linkę balonu [też chyba wiem, jak]
Pozdrawiam
-J.
P.S.1 Gość w sklepie z komórkami [przypadkowa rozmowa]twierdzi,że istnieją wielozakresowe telefony GSM mające zakres 800 i 900MHz w jednym aparacie, czyli mogace pracowac i u nas, i w USA. Pytanie, czy taki model da się znaleźć jeszcze z GPS-em. Motoroli i290 chyba u nas nie ma, o ile wiem. Zakresy zakresami, ale homologacja to osobna sprawa.
P.S.2 Moim zdaniem nie bawmy się w poboczne zadania typu pomiary magnetyzu itp. to sa zupełnie inne cele niż nasze, w dodatku wymagają modyfikacji awioniki [inny tracker jeśli wchodzimy w APRS czy kontroler zapisu danych na karcie]. Jak będziemy się w to chcieli bawić w przyszłości niezależnie, to oczywiscie inna sprawa. Ale na razie skupmy się na głównym celu, nie dokładajmy zbędnych z tego punktu widzenia problemów technicznych. My MUSIMY:
-polecieć
-odzyskać gondolę
-zrobić automatycznie zdjecia pokładowym aparatem
-ustabilizować gondolę w osi pionowej
-określić profil wznoszenia i opadania/lądowania

Matias

(07.10.09, 11:35)kanarkusmaximus link napisał(a):Widzę, że nie mamy jeszcze żadnych infomacji od Matiasa - Matias, do tablicy! Potrzeba nam informacji o komórkach!

Mój informator wyjechał do Pragi i wraca w piątek Tongue (może przywiezie nam jakieś modele Wink)
Wydaje mi się jednak, że jeśli i290 nie wydaje w Europie (czyli nie bierzemy w ogóle pod uwagę tej opcji) to prawdopodobnie można celować w inną nowszą Motorolę (choć niekoniecznie nowszą), tutaj można zobaczyć listę modeli. Szukałem podobnych z tej serii Falcon, ale nie mogę znaleźć na Allegro e polskim Ebayu, więc to chyba komórki tylko na Stany - dowiem się tego w najbliższym czasie.

W każdym razie szukamy komórki na pasmo GSM 900, z odpornością na niskie temperatury, z możliwością doczepienia anteny zewnętrznej (tutaj może być problem, bo z komórek dostępnych na rynku polskim, są same dinozaury, także chyba trzeba będzie kombinować inaczej, albo bawić się w obejścia z anteny wewnętrznej zintegrowanej w celu podłączenia tej zewnętrznej - zapytam w piątek). Warto dodać, że i290 była wydana w 2007 więc nie jest to znowu taki stary model  :Smile

Ymm.. jakie mamy wymagania co do tego oprogramowania dla komórki?
kombinowanie z takimi mechanizmami jest fajne i to prawie jak misja na inną planetę (jak coś nie zadziała to w krytycznym momencie nie polecisz 30 km w górę żeby naprawić) ale jeżeli chodzi o niezawodność to wsadziłbym tam po prostu więcej aparatów patrzących w różne strony. w dzisiejszych czasach są lekkie i tanie  8)

tutaj na forum (chyba już ten link był przytaczany?) ktoś zrobił symulacje dla 2 obiektywów - po zrobieniu 25 zdjęć (na aparat) w przypadkowej orientacji jest prawie pewne że każdy fragment ziemi się załapał a z tego większość dwa razy:   
http://www.unmannedspaceflight.com/index...ntry101212

wiem że mission director wypowiadał się już na ten temat negatywnie ale chyba w kontekście jednego aparatu, który potrzebowałby dłuższego czasu na pokrycie, a nawet mogłoby się to nie udać przy zjawisku dynamicznym takim jak ruch cienia (a dodatkowo bracketing). jednak ta zasadnicza wada da sie skompensować ilością obiektywów i ilością robionych zdjęć (również bracketing/HDR: wystarczy najpierw zrobić panoramę przy różnych naświetleniach i dopiero te panoramy łączyć - zamiast łączyć poszczególne ujęcia licząc na to że są w tym samym kierunku).

pomyślmy jak hurtownicy a nie jak detaliści: co można osiągnąc mając kilogram cyfrówek?

kanarkusmaximus

Te symulacje z bezzałogowego forum, wskazujące, że praktycznie 100% pokrycia można osiągnąć przez jedynie dwa aparaty pokazuje, że w konfiguracji trzech/czterech cyfrówek pewnie wszystko dałoby się złapać w takiej formie, jaka by nam odpowiadała (czyli ekspozycje/bracketing/przysłona i inne tralalala).

Zapewne plan pracy byłby mniej więcej taki, że cyfrówka robiłaby 3 albo 4 zdjęcia w odstępie sekundy, następnie przez 30 - 40 sekund 'milczała', po czym znów wykonałaby następne 3-4 zdjęcia. Smile

Matias:
(07.10.09, 20:10)Matias link napisał(a):Ymm.. jakie mamy wymagania co do tego oprogramowania dla komórki?

Musi mieć system operacyjny (któryś), który pozwoli na napisanie/wykorzystanie programu, który 'zgra' dane z GPS i prześle je za pomocą SMS w określonych odstępach czasu.
W zasadzie to też jest zadanie dla Ciebie - znaleźć komórkę z GPS i odpowiednie oprogramowanie (jeśli takie istnieje - dałem już swego czasu link do oprogramowania - czy możesz to przestudiować i sprawdzić wraz ze swoimi źródłami?).
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43