Astronomia Amatorska - astro4u.net

Pełna wersja: Zobaczyć krzywiznę Ziemi za 150 dolarów
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43

kanarkusmaximus

(27.09.09, 17:37)maar link napisał(a):No chyba, że tam na miejscu, sprawę znaku załatwi jakiś krótkofalowiec i na terenie USA balon będzie latał pod znakiem wydanym w USA.

To akurat chyba będzie żaden problem. Smile Wystarczy jedynie ogłosić się na jakimś forum w USA i poprosić o zainteresowanego delikwenta lub dwóch i sprawa załatwiona. Smile

(27.09.09, 17:37)maar link napisał(a):Z tym, że  z tego co wstępnie się zorientowałem, to w przypadku APRSa i balonów jest trochę trudniejsza sprawa. Należy wystąpić do UKE o nadanie znaku i pozwolenia na użytkowanie stacji bezobsługowej. Nie jest to coś strasznego i nie do załatwienia, tyle, że na pewno takiego znaku nie można używać poza granicami kraju.

Maar, czy możesz określić jak długo by to trwało? Bo teoretycznie, dla samej możliwości, można by mieć taki znak i pozwolenie... 
(27.09.09, 19:50)kanarkusmaximus link napisał(a):To akurat chyba będzie żaden problem. Smile Wystarczy jedynie ogłosić się na jakimś forum w USA i poprosić o zainteresowanego delikwenta lub dwóch i sprawa załatwiona. Smile

też mi się tak wydaje

(27.09.09, 19:50)kanarkusmaximus link napisał(a):Maar, czy możesz określić jak długo by to trwało? Bo teoretycznie, dla samej możliwości, można by mieć taki znak i pozwolenie... 

już rozpuściłem wici gdzie trzeba, a jutro zadzwonię w jeszcze jedno miejsce. Mam nadzieję, że do końca przyszłego tygodnia będę dużo mądrzejszy w tej kwestii.  Wink

Maquis

Osobiście bym był za APRS, bo to sprawdzony system i nie sądzę, żeby nie znalazła się jedna osoba, która prawnie mogłaby by reprezentować projekt z tej perspektywy.

kanarkusmaximus

Skontaktowałem się ze znajomym, który co nieco się orientuje w sieciach komórkowych. Generalnie przede wszystkim znajomy miał obawy co do zasięgu telefonu w dwóch pozycjach:

- na wysokości (już o tym w zasadzie gadaliśmy) będzie problem z sygnałem - a to dlatego, że stacje telefonii komórkowej są skierowane (co jest całkiem logiczne) lekko w kierunku ziemi, a nie niebios. Pewnie wynika to z faktu, że ludzie nie maja skrzydeł, a używają nóg. Smile

- sygnał zanika też tuż przy ziemi (jest zagłuszany przez budynki, drzewa, przeszkody terenowe itp), co oznacza, że może być problem po przyziemieniu

Znajomy polecił również przejrzeć http://sourceforge.net - same smakołyki tam znalazłem!

http://www.eppenga.com/gsm-gps-tracking.html ten program przesyła dane do sieci za pomocą sieci komórkowej z telefonu. Co ciekawe, do lokalizacji jest wykorzystywany zarówno sygnał GPS jak i GSM. To jest chyba to, o co nam chodziło!

Wymagania są tutaj:
http://www.eppenga.com/gsm-gps-tracking/equipment.html
Nokia N73 lub N79 albo i każdy z Symbianem. N73 idzie na allegro za 300 zł. Smile Do tego trzeba jeszcze dodać moduł GPS oczywiście oraz najlepiej antenę zewnętrzną (tutaj pytanie do Matiasa - czy da się jakąś antenę zewnętrzną dopiąć do tego telefonu?).

Idąc tropem namierzania za pomocą sieci GSM znalazłem coś takiego:
http://www.gsm-tracker.com/
(choć strona chyba już od dawna nie działa)

Oto wnioski:

- istnieje odpowiednie oprogramowanie pozwalające na namierzenie komórek z gps (a nawet bez!) poprzez sieć. Sądzę, że powinniśmy zatem skoncentrować się na znalezieniu odpowiedniego istniejącego oprogramowania, telefonu oraz ewentualnego modułu gps do namierzania.  W dalszych punktach koncentruję się na wersji minimalnej misji - tej, z której nie będziemy mieć danych po zaniku sygnału.

- w wersji minimum zakładamy, że przez początkową i końcową część lotu będziemy mieć namierzanie balonu w czasie rzeczywistym za pomocą sms. W trakcie lotu na wysokościach żółty Garmin będzie rejestrować dane, które zostaną wykorzystane po lądowaniu.
Jak na razie do użycia mamy albo dedykowanego trackera sms (koszt około 800 zł, choć pewnie za jakieś 600 gdzieś coś się znajdzie) albo komórkę z systemem, modułem gps, odpowiednim programem i najlepiej dołączoną zewnętrzną anteną (to ostatnie to chyba przewaga komórki nad trackerem). Tutaj czekam na informacje od Matiasa odnośnie potencjalnych typów komórek.

- podczas lądowania (warto się upewnić, czy komórka odpowiednio zareaguje, gdy sygnał z sieci zostanie ponownie złapany) komórka/tracker znów zacznie wysyłać dane co do położenia i ekipa poszukiwawcza będzie jechać na miejsce lądowania. Jest możliwe, że po przyziemieniu sygnał zaniknie (jeśli np wyląduje na polanie w lesie i drzewka będą przeszkadzać), co może nieco problemów sprawić z odnalezieniem sondy. Częściowym rozwiązaniem może być włożenie drugiego telefonu działającego w innej sieci oraz wykorzystanie anten zewnętrznych.

A teraz moje głupie pytanie odnośnie radia CB - czy jest szansa, aby takie radio nadawało impulsy, które kilka stacji by odbierało i mogło określić kierunek skąd sygnał pochodzi? Byłoby to coś na zasadzie triangulacji. To tylko taka luźna uwaga laika. Smile

Czekam na Wasze komentarze. Smile

Maquis

Hmm, w zasadzie można by wykorzystać trzy samochody odbierające ten sam sygnał, albo nawet jeden, który zmieniałby pozycję - bo sonda po przyziemieniu nie zmienia, czyli da się wyznaczyć z trzech namiarów. Sugerowałbym też pomalowanie sondy na jasny, pomarańczowy kolor i dodanie opisu z numerem kontaktowym - w razie gdyby ktoś ją znalazł przed nami.

Namierzanie bez GPS o ile się orientuję polega na analizie sygnałów ze stacji bazowych telefonii komórkowej - a to może być dla nas za mało - zwłaszcza w terenie.
namierzanie według nadajników GSM jest bardzo niedokładne - poza miastem to plus minus kilometr - tak naprawde ono służy tylko do tego że jak ktoś ma komórkę bez GPS to ciągle może korzystać z programów typu mapa która pokazuje najbliższa okolicę, szukanie pobliskich stacji benzynowych, itp.
w miejscu gdzie wyląduje balon na pewno będzie zasięg GPS bo przecież nie wyląduje komuś w domu, gdzie sufit ekranuje satelity...

(28.09.09, 13:26)kanarkusmaximus link napisał(a):A teraz moje głupie pytanie odnośnie radia CB - czy jest szansa, aby takie radio nadawało impulsy, które kilka stacji by odbierało i mogło określić kierunek skąd sygnał pochodzi? Byłoby to coś na zasadzie triangulacji. To tylko taka luźna uwaga laika. Smile
tutaj już niestety padła odpowiedź negatywna - przez CB nie wolno tego robić Sad

czekamy jeszcze na wyjaśnienia znających przepisy czy wolno nadawać automatyczne komunikaty głosowe, co mogłoby zostać wykorzystane do śledzenia pozycji na bieżąco zamiast APRS (wersja super-minimum składająca się tylko z komórki i radia CB)
(28.09.09, 13:26)kanarkusmaximus link napisał(a):A teraz moje głupie pytanie odnośnie radia CB - czy jest szansa, aby takie radio nadawało impulsy, które kilka stacji by odbierało i mogło określić kierunek skąd sygnał pochodzi? Byłoby to coś na zasadzie triangulacji. To tylko taka luźna uwaga laika. Smile

Czekam na Wasze komentarze. Smile

teoretycznie nie jest to dozwolone (w paśmie CB możesz używać trzech modulacji: AM, FM, SSB - są to wszystko modulacje głosowe, więc wszelkiego rodzaju emisje cyfrowe są zabronione).
Napisałem teoretycznie, gdyż tak naprawdę to pasmo CB charakteryzuje się w Polsce (niestety jeszcze) tym, że mało kto przestrzega tego co mówi prawo (nadawanie z większymi mocami, "wyłażenie" poza pasmo itd, itp, tak naprawdę to nie tylko w Polsce nie przestrzegane są te obostrzenia).

Jeżeli chcemy mimo wszystko "wejść" w CB, to mamy dwie możliwości.
1. radiopelengacja/ radionamierzanie - kapsuła emituje na określonej częstotliwości jakiś sygnał, minimum dwie stacje odbiorcze zaopatrzone w anteny kierunkowe (trochę duże to będą anteny) próbują zlokalizować ten sygnał, wymieniają miedzy sobą azymuty znalezionego źródła sygnału i na przecięciu tych azymutów powinniśmy szukać kapsuły.
Z sposobu wyznaczenia położenia kapsuły widać, że praktycznie nie możliwe jest wyznaczenie położenia kapsuły w trakcie lotu.
2. APRS na częstotliwościach CB. Czyli kapsuła emituje zakodowany sygnał (z odczytaną pozycją GPS). Należy odebrać ten sygnał, zdekodować i odczytać koordynaty GPS.

W obu przypadkach musimy wiedzieć, że zasięg tych nadajników (leżących na ziemi) jest niewielki, w praktyce może się okazać, że będzie to max. kilka kilometrów (wg. mnie to i tak wersja baaaardzo optymistyczna).
Tak naprawdę, to w każdym przypadku (APRS krótkofalarski, GSM, inne sposoby nadawania) leżąca na ziemi kapsuła emituje sygnał, który jest odbierany w bardzo ograniczonym zakresie.
(28.09.09, 14:08)maar link napisał(a):tak naprawdę to nie tylko w Polsce nie przestrzegane są te obostrzenia
jeżeli w USA też to olewają to może warto? Smile

(28.09.09, 14:08)maar link napisał(a):Jeżeli chcemy mimo wszystko "wejść" w CB, to mamy dwie możliwości.
[...]
oraz wariant "APRS głosowy", który jest trochę mniejszym nagięciem przepisów niż transmisja zakodowana i nie wymaga do odbioru niczego poza normalnym CB radiem. (a poza tym można to też traktować jako dodatkową atrakcję dla użytkowników CB w okolicy, prawie jak spotkanie UFO!)
kurcze, chyba nie uwierzycie że komórka może mówić ludzkim głosem dopóki nie pokażę wam działającego programu Smile

(28.09.09, 14:08)maar link napisał(a):W obu przypadkach musimy wiedzieć, że zasięg tych nadajników (leżących na ziemi) jest niewielki, w praktyce może się okazać, że będzie to max. kilka kilometrów (wg. mnie to i tak wersja baaaardzo optymistyczna).
Tak naprawdę, to w każdym przypadku (APRS krótkofalarski, GSM, inne sposoby nadawania) leżąca na ziemi kapsuła emituje sygnał, który jest odbierany w bardzo ograniczonym zakresie.
trzeba pokładać nadzieję w GSM, w końcu sygnał z komórki (w odróżnieniu od APRS i CB) ma tylko dobrzeć do najbliższej stacji bazowej, to nie powinno być daleko!

a jaki właściwie jest zasięg CB w otwartej przestrzeni? w wiki pisze że nawet kilkadziesiąt kilometrów - w jakich warunkach jest to możliwe?
(28.09.09, 14:32)szuu link napisał(a):a jaki właściwie jest zasięg CB w otwartej przestrzeni? w wiki pisze że nawet kilkadziesiąt kilometrów - w jakich warunkach jest to możliwe?

dywagowanie jaki jest zasięg danego radia, danej anteny to tak jak udawadnianie wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia.  Wink

zasięg zależy od: jakości nadajnika i odbiornika, mocy nadajnika, modulacji, anten, terenu, propagacji, zakłóceń itp. itd.

Rozpatrując nasz ewentualny układ, czyli: moc nadajnika 4W, antena nadajnika - max. skrócona, nadajnik leży sobie gdzieś w szczerym polu na ziemi. Z drugiej strony używamy "normalnego" odbiornika z anteną kierunkową (chyba dwie-trzy osoby do obsługi i przyczepka do samochodu - z racji rozmiarów tej anteny  ;D) to może osiągniemy odległość kilku kilometrów.  Wink
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43