Astronomia Amatorska - astro4u.net

Pełna wersja: Zobaczyć krzywiznę Ziemi za 150 dolarów
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43
to co proponujesz nie jest radionamierzaniem, ale jak najbardziej jest to metoda, którą można by było zastosować gdyby nie to, że zarówno w paśmie CB jak i paśmie PMR nie są dozwolone emisje cyfrowe ani CW (czyli popularny Morse).
W tych dwóch pasmach możesz tylko i wyłącznie "gadać" (dodatkowe obostrzenia to odpowiednie rodzaje modulacji i ograniczenia mocy, np. 0,5W na paśmie PMR).
Oczywiście można skonstruować układ, który będzie odbierał sygnał z satelity GPS, układ elektroniczny będzie przekładał go na tekst, a syntezer mowy "powie" ten tekst do mikrofonu  ;D. Tyle, że to już prawie science fiction  Wink
A tak na serio, to co zaproponowałeś to właśnie jest APRS, tyle tylko, że APRS jest stosowany na innych pasmach (krótkofalarskich).

Maquis

Ok - w kwestii samej sondy.
Czy będziemy robić ją z laminatu, który jednocześnie będzie szkieletem? Czy też może jakiś system alternatywny?

Generalnie możemy zrobić coś samemu - na przykład system złożony ze styropianu, folii aluminiowej i cienkiego aluminium na lekkim aluminiowym szkielecie. Ale system taki na pewno będzie cięższy od laminatu, który dodatkowo można od razu kupić gotowy do przycięcia. Pozostanie jedynie wtedy kwestia izolacji termicznej.

Copernicus zastosował... karimatę Smile O ile wiem wykonuje się je z polietylenu, który jest gorszym izolatorem termicznym niż polistyren. Można się tutaj zastanowić nad wykorzystaniem tego drugiego, zwłaszcza, że styropian to również lepszy amortyzator.

Pytanie jak chcemy rozmieścić urządzenia w środku. Osobiście wolałbym wariant, w którym urządzenia są ustawione 'jedno na drugim' ponieważ zmniejsza się wtedy szerokość sondy i co za tym idzie podatność na wiatry.

Pewnym problemem może też być uzyskanie szczelności urządzenia.

kanarkusmaximus

A władowanie w styropianowe pudełko nie wystarczy jako konstrukcja sondy? Ewentualnie obładowanie folia aluminiową i sklejenie wszystkiego?

Co do szczelności - sądzę, że wręcz przeciwnie! Sonda nie powinna być w ogóle szczelna, tylko pozwalać na swobodne wyjście powietrza w miarę wznoszenia. W ten sposób eliminujemy problem związany ewentualnym szybkim przypadkowym rozprężeniem z całkiem prawdopodobnym złym skutkiem dla sondy na maksymalnych wysokościach przelotowych.

Jarku, w przypadku aparatów (na wszelki wypadek napiszę, żeby było to jasne Wink ) to sugeruję małpkę Canona ze wspomnianym wgranym softem, który by właśnie pełnił rolę timera. Wspomniany program - CHDK ( http://chdk.wikia.com/wiki/CHDK ) - pozwala na wgranie serii komend do aparatu, który będzie robić zdjęcia takie, jak chcemy. Czyli możemy mieć np serię zdjęc 1/800 s ze zdjęciami 1/500 s (to taki przykład). Aparat na Ziemi zostałby odpalony i pracowałby aż do ponownego odnalezienia po locie.
(25.09.09, 12:18)kanarkusmaximus link napisał(a):A władowanie w styropianowe pudełko nie wystarczy jako konstrukcja sondy? Ewentualnie obładowanie folia aluminiową i sklejenie wszystkiego?

gdzieś czytałem, nie pamiętam już gdzie, że wykorzystywane są styropianowe pojemniki do przewożenia krwi (tej od honorowych dawców  Wink ).

Maquis

No właśnie to zależy czy to ma być konstrukcja szczelna czy nie. Z punktu widzenia termiki - szczelna byłaby lepsza. Z punktu widzenia wytrzymałości urządzenia - brak hermetyczności zmniejsza obciążenia ścianek.

Myślałem o dwóch zaworach zwrotnych. Gdy sonda się wznosi, różnica ciśnień powoduje opróżnianie powietrza z obudowy (ale zapobiega jednocześnie sytuacji, w której przechłodzone powietrze dostaje się do środka). Gdy sonda opada, drugi zawór dopiero wtedy wpuszcza powietrze z zewnątrz (ochrona przed implozją).
nie wiem czy już to oglądaliście ale wydaje mi się, że warto te linki podać, gdyż w filmie tym wyjaśnionych jest wiele zagadnień, aspektów prawnych na które należy zwrócić uwagę:

http://www.youtube.com/watch?v=LsutJrKbVkM

http://www.youtube.com/watch?v=hCRE_3M6hIQ

http://www.youtube.com/watch?v=sR4Y03j0oUY

kanarkusmaximus

(25.09.09, 13:00)Maquis link napisał(a):No właśnie to zależy czy to ma być konstrukcja szczelna czy nie. Z punktu widzenia termiki - szczelna byłaby lepsza. Z punktu widzenia wytrzymałości urządzenia - brak hermetyczności zmniejsza obciążenia ścianek.

A czy napewno potrzebujemy 'lepszą termikę'? Moim zdaniem nie. Smile

PS. Świetne linki Maar! Smile

kanarkusmaximus

Po przejrzeniu filmików i z myślą o najprostszym rozwiązaniu, sądzę, że coś takiego byśmy potrzebowali w wersji minimalnej:

1. Żółtego Garmina, który by spisywał trasę (do otworzenia po lądowaniu) - o ile się nie mylę to Garmin eTrex H (za około 350 zł) zapisuje pokonaną trasę a ponadto nie ma ograniczeń w wysokości (zalety wymienione przez Copernicusa). Czyli wszystko pasuje.
2. Jakiś tracker GPS, który wysyłałby informacje za pomocą wiadomości SMS (czy zna ktoś jakiś odpowiedni model? W sieci dość dużo takiego sprzętu za około 800-1000 zł). Działałoby to do około 4000 metrów (albo 600, jak ktoś inny twierdził w tym wątku) - i przydałoby się do namierzania balonu w początkowej fazie lotu oraz końcowym opadaniu i lądowaniu.
(Różnica pomiędzy punktem 1 a 2 jest wyjaśniona choćby tutaj:
http://en.wikipedia.org/wiki/GPS_trackin...S_trackers. )
3. Balon, aparat, hel, styropian, spadochron, taśmy, komputer z google earth i samochód. Wink

Czy dobrze kumam czaczę?

Zaciekawiło mnie, że na filmikach powiedziano, że nie ma w Europie dostawcy takich balonów. Hmm... Zaskakujące...

PS. Jeszcze jedna dodatkowa informacja - dlaczego tym gościom z USA się udało w takiej niskiej cenie, a nie innej.
Oni użyli telefonu Motorola, który miał wgrany program AccuTracking, który współpracuje z GPS i wysyła dane za pomocą SMS i sieci komórkowej w USA, która pozwalała na takie szachrajstwa. Rozwiązanie przetestowano w kilku innych krajach (ale nie chyba nie w Europie i na pewno nie w Polsce).
Działa to dla telefonów Motorola i58sr, i88s, i265, i730, i830, i860, i710, z których żaden (nie widziałem na allegro) nie jest dostępny w Polsce, co generalnie chyba zamyka sprawę próby dokładnego skopiowania systemu, którzy ci studenci z MIT zrobili (ale użycie tego w USA, w proponowanym przez Jarka systemie dla zaćmienia Słońca jest możliwe, o ile nadal program będzie istniał!).
(25.09.09, 07:27)maar link napisał(a):to co proponujesz nie jest radionamierzaniem, ale jak najbardziej jest to metoda, którą można by było zastosować gdyby nie to, że zarówno w paśmie CB jak i paśmie PMR nie są dozwolone emisje cyfrowe ani CW (czyli popularny Morse).
ach tak! dziękuję za wyjaśnienie! Smile

(25.09.09, 07:27)maar link napisał(a):syntezer mowy "powie" ten tekst do mikrofonu  ;D. Tyle, że to już prawie science fiction  Wink
wcale nie! to tylko parę liczb, których wymowę można z góry nagrać. co innego gdyby miał prowadzić rozmowy i rozumieć co się do niego mówi Wink

myślę że to nawet mógłby obsłużyć prosty mikrokontroler (po dołączeniu chipa z gatunku tych które wsadzają teraz do mówiacych zabawek) ale nawet to nie jest potrzebne bo w dzisiejszych czasach można bez problemu napisać program na komórkę który będzie odbierał współrzędne GPS i czytał je na głos. a komórka i tak musi być na wyposażeniu więc nie jest to nawet dodatkowy element.

czyli:

1. znajdujemy komórkę która da sie podlaczyc do sprawdzonego GPSa garmina

albo

2. znajdujemy komórkę z wbudowanym GPSem działającym na dużych wysokościach (i dodatkowo zyskujemy na ciężarze wyrzucając garmina)

w obu tych przypadkach odpada dodatkowe urządzenie które potrafi wysłać smsa z pozycją bo to też robiłaby sama komórka.

kanarkusmaximus

(25.09.09, 15:36)szuu link napisał(a):czyli:

1. znajdujemy komórkę która da sie podlaczyc do sprawdzonego GPSa garmina

albo

2. znajdujemy komórkę z wbudowanym GPSem działającym na dużych wysokościach (i dodatkowo zyskujemy na ciężarze wyrzucając garmina)

w obu tych przypadkach odpada dodatkowe urządzenie które potrafi wysłać smsa z pozycją bo to też robiłaby sama komórka.

Właśnie nie wiem, czy rozwiązanie numer 2 jest możliwe - chodzi mi tutaj o stronę softu, który zmusiłby telefon do wysyłania wiadomości sms z pozycją. Zna ktoś coś takiego? Poza tym - telefon taki powinien by działać na dużych wysokościach i przynajmniej rejestrować pozycję (co może być problemem, o czym wcześniej Copernicus już wspominał).

Nie wiem również, czy opcja pierwsza jest możliwa, choć coś takiego można znaleźć na allegro:
http://allegro.pl/item746885825_zamien_e..._ipaq.html
...wymaga to telefonu z RS-232 - np taki:
http://allegro.pl/item745802773_htc_o2_x...ps_gr.html
... jak widać, znów pewnie problem sprowadza się do wgrania/uruchomienia jakiegoś softu, który by zmusił telefon do automatycznego wysyłania wiadomości sms.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43