Astronomia Amatorska - astro4u.net

Pełna wersja: Radiowy wykrywacz Meteorów
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3

Janusz_P.

Mam taki problem, siedzę sobie na łąca podczas obserwacji a aparat z rybim okiem pokrywającym całe niebo rejestruje meteory.<br>Jak wiadomo na jednej klatce tylko czasami wychodzą dwa lub więcej bo po kilkunastu minutach film się zaświetla tłem nieba i jest po ptokach.<br>Meteory parując w atmosferze muszą generować fale radiowe, czy ktoś wie jakiej częstotliwości są to fale i czym można je bezpośrednio odebrać ???<br>Pozwoliło by to wykonać mechanizm otwierający migawkę na czas przelotu meteoru i pozostawiało decyzję czy od razu potem zamykać czy nie bo może został ładny ślad na niebie i tzeba go też naświetlić w modzie ręcznym.<br>Czy ktoś się już kiedyś zajmował takim problemem ???
Janusz na jednej ze stron podawanych na wątku o radioastronoi amatorskiej jest nawet o Leonidach napisane zapraszamy do słuchania.:-)

Janusz_P.

Ale mnie interesują fale generowane przez meteory a nie odbite sygnały dalszych stacjii radiowych ??? Sad<br>Bo te zwykle oznaczają meteory przy horyzoncie a ja chcę namierzać tylko te wyżej nad horyzontem  ;D<br>

leszekjed

Z tego co mi wiadomo, większość energii jaką 'generują' meteory zamieniana jest na promieniowanie o krótkich długościach, znacznie powyżej częstotliwości uznawanych klasycznie za radiowe lub mikrofalowe.  Część z tego spektrum przypada na zakres widzialny - to właśnie obserwujemy widząc ślad na niebie. W tym sensie można uznać oko lub inny przyrząd optyczny za detektor promieniowania ale przydatność tego typu detekcji jest problematyczna do wykorzystania. Zwykle jest już za późno na reakcję. <br>Janusz, tobie chodziłoby chyba o informację o locie meteoru jeszcze przed jego zapłonięciem w atmosferze. Nie słyszałem o takich efektach w pasmach radiowych i mikrofalowych. Podstawowym źródłem emisji promieniowania radiowego (elektromagnetycznego) jest zmiana pola elektrycznego lub magnetycznego. W przypadku meteorytu mamy do czynienia z tarciem wywołującym wzrost temperatury najbliższego otoczenia do wartości powodującej na krótką chwilę jonizację tego otoczenia. To właśnie jonizacja odpowiedzialna jest za powstanie w atmosferze swoistego 'ekranu odbiciowego' powodującego, że fale radiowe (zwykle ultrakrótkie) mogą się odbijać i umożliwiać łączności na odległości nawet kilku tysięcy km w czasie kilku , kilkanastu sekund po przelocie meteoru.  <br>Można sobie wyobrazić, że przemiatamy całe niebo (kąt sferyczny 180 stopni - cała półkula !) nadajnikiem sprawdzając czy powraca do nas wysłany sygnał (podobie jak w radarze drogowym) po czym uruchamiać migawkę ale zapewne koszt konstrukcji takiego urządzenia nie zrekompensuje uzyskanego efektu. Poza tym meteor płonie ułamek sekundy a czas potrzebny do propagacji fali od zjonizowanego gazu do nas oraz opóźnienia elektroniki spustu migawki mogłyby całkowicie zniweczyć taki pomysł.<br>Januszu, pozostaje zatem 'rybie oko'  z cyklicznym naświetlaniem co kilka, kilkanaście minut.  <br>L.J.

Janusz_P.

Czyli mała szansa na rejstrację promieniowania radiowego od przelotu meteoru, w aparacie rejestruje się dopiero jak pojaśnieje a radio mogło by go wykryć jak wchodzi w atmosferę i przecina linie ziemskiego pola magnetycznego  ???    <br>Wiem że to nie takie proste ale efekty były by piorunujące na fotce tak składanej z jednej tylko nocy ;D  <br>Cząstki meteorów z reguły wirują napędzane taciem powietrza wchodząc w atmosferę i może to generuje jakieś fale na hertzowych czestotliwościach ???  8) <br>Ja nie chcę budować radaru tylko pasywny odbiornik nasłuchowy o specyficznych i selektywnych parametrach odbioru, tylko musze znać tą wybraną czestotliwosć lub jej dokładny zakres Smile Big Grin ;D<br>

leszekjed

Januszu !<br>Muszę Cię zmartwi. Dobrze określone częstotliwości mają swoje źródła w stabilnych zjawiskach fizycznych. Na przykład przeskok elektronu z orbity na orbitę w atomie helu może generować  promieniowanie laserowe o ściśle określonej częstości. Trudno dopatrzeć się takiej prawidłowości w spalaniu meteora w atmosferze, prędkość z jaką wchodzi on w atmosferę mógłby wywołać fale o dużej długości (akustyczne ?), które trudno wykrywać i które są silnie tłumione w rozrzedzonej atmosferze. O powstaniu fali elektromagnetycznej raczej nie można mówić. W dodatku każdy meteor ma zapewne inną masę i wektor prędkości (składowa liniowa i rotacyjna).  Być może jest szansa na rejestrację jakiegoś promieniowania wynikającego z faktu zjonizowania atomów wchodzących w skład meteoru i atmosfery (ale już po fakcie spalenia meteoru !). W dodatku eter wokół Ziemi nasycony jest promieniowaniem naturalnym i sztucznym a to naturalne ma z reguły charakter stochastyczny wynikający z nakładania się nieskorelowanych żródeł sygnałów na siebie. O ile meteor generuje jakieś promieniowanie radiowe przed spaleniem, to zapewne ma ono taki właśnie przypadkowy charakter i wszystkie metody selektywnego odbioru (a więc czułe) nie będą mieć zastosowania.<br>Reasumując, pomysł jest dobry ale dziś chyba trudny do zrealizowania.<br>L.J.
Koledzy, wiecej pozytywnego myslenia!!!<br><br>Janusz, siedzis sobie na lace z aparatem, oparty o kontener (na kolach) o masie 20t, ze stacja radiowa do wykrywania wrogich satelitow (z demobilu) w srodku, jak tylko cos pomysli o przeleceniu przez Twoje pole widzenia to z tylu wszystko sie swieci i piszczy az milo!!!<br><br> Big Grin Big Grin Big Grin<br><br>Pozdrawiam,<br><br>Pawel

Janusz_P.

PTL masz takie, może dostanę w USA w ACME  Wink Wink WinkA Tak na poważnie to czym odbierać słabe fale na hertzowych czestotliwościach, jaki detektor i jaki wzmacniacz z wycięciem przydźwięku od sieci 50 hz ???<br>Coś mi świta ze to musi świecić na kilku, kilkunastu Hertzach, ktoś z fizyków to analizował i tak twierdzi  :Smile
Bardzo fajnie jest sobie pofantazjować, ale rzezywistość jest zupełnie inna.
Meteory wchodząc w ziemską atmosferę zaczynaja świecić, co jest wynikiem tarcia jak wiemy to z lekcji fizyki. Jednym z  produktów  tego jest pozostawienie po przelocie  śladu w postaci nawet dość silnej jonizacji cząsteczek gazu.
Jesli slad jest dość duży (wieksza grupa przelatujaca) to mozna go wykorzystac do łaczności radiowych kierując w to miejsce anteny nadajnikówradiowych.
Czas samego przelotu jak i utrzymywania sie śladów  jest bardzo krótki wiec takie łaczności są bardzo podniecajace dla tych którzy sie tym zajmują. Aparatura radiowa taki ślad wykryje tylko,że dla astronoma to jest juz musztarda po obiedzie, bo sam meteoryt już dawno leży gdzies na łące !!
Przeloty mozna rejestrować w róznych częśtotliwościach, ale dobre efekty są w pasmie ok 70-cio megahercowym czyli prawie na komercyjnym UKF-ie co pozwala użyć odbiorniów radiowych ze starym zakresem jaki obowiązywał w PRL-u. Mozna sie pobawić jak ktos ma ochotę i czas na przygotowanie anten i odbiornika.
Tyle w temacie jak na początek.
No to dalej leżymy na łące i wpatrujemy sie w niebo.
pozdrawiam
Andromeda
Do Janusza. Bardzo spozniona informacja: mam gdzies w swych zbiorach ksiazke pt. "Miedzynarodowy Rok Geofizyczny", gdy ja odszukam to podam troche danych wlasnie o falach radiowych, emitowanych przez drgania plazmy, jaka wytwarzaja wokol siebie gorace meteory. Sa to tzw. RADIOŚWISTY, ale to czytalem dawno i nie pamietam zakresu czestosci. Longin Gładyszewski.
Stron: 1 2 3