Astronomia Amatorska - astro4u.net

Pełna wersja: Składany Dobsiak
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5

burza

To co napisał Jesion to jest rzeczywiscie zgodne z prawdą. Jakby wszyscy forumowicze znali sie personalnie, nie byłoby tak częstych niesnasek i waśni Wink Pomijam przypadki ekstremalne....

A rzeczywiście, odeszliśmy od tematu Dobsiaka, ale dla załagodzenia ostatnich zgrzytów chyba jednak warto było.
Adam generalnie nie ma sprawy jesli idzie o off topic bo uwazam ze dobrze ze na problem zwrociles uwage !
Z drugiej strony nie we wszystkim sie z toba zgadzam i o tym wlasnie chcialem.

Widzisz z opieraniem wszystkiego o bufet trzeba ostroznie bo zdarzają sie (na szczescie rzadko) takie przypadki, ze przy bufecie bedzie z nimi ok a w realu juz nie. Ja po prostu nie toleruje aktorstwa i dwulicowsci i uwazam, ze mozna byc taksamo fajnym człowiekiem zarówno w przy pifku, jak i w realu czy na forum (w matrixsie). Dlatego choc sam za kolniez nie wylewam to zazwyczaj zachowuje dystans do wszelkich bufetowych znajomosci i oceny osób przez pryzmat szklanki z piwem albo kieliszka.

Widzisz problem w tym ze pifko fajnie znieczula a rzadko kiedy leczy to co powinno. Odnosząc to do genezy cyctatu, który Cie poruszyl i slow Twoich i Burzy powiem tak:

"Złocistą pianką, szumem bąbelków, zapachem i smakiem zimengo piwa pitego w upalny dzień w miłym towarzystwie, pewnych ekstermalnych przypadków... wybielić się nie da !" Smile
Ok Michu to chyba chodziło bardziej o "pifko" niz piwo. Czyli generalnie kontakt osobisty, który jest o wiele bardziej wiążący i uwstrzemięźliwiający niż beztroskie klepanie w klawiature.
Stron: 1 2 3 4 5