Witaj gościu, Jeśli czytasz tę wiadomość to znaczy że nie jesteś zarejestrowany. Kliknij i zarejestruj się by w pełni korzystać z wszystkich funkcji naszego forum.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
24. rocznica wypadku i śmierci autorów Sondy
#1
Zbliża się kolejna, 24 rocznica tragicznego wypadku i śmierci autorów Sondy.
Także w tym roku planuję pojawić się na miejscu i zapalić znicze.
Czy ktoś jeszcze będzie na miejscu osobiście?
Wiele zawdzięczam Sondzie - brak snu, marzenia i ciężką pracę nad ich realizacją.
Odpowiedz
#2
Wydzielam wiadomość i podklejam wątek, gdyż temat bardzo aktualny.
Być może ktoś planuje pojawienie się też na cmentarzu, jeśli tak proszę pisać.
Wątek z ubiegłego roku
W niedzielę, 29 września o wypadku poinformuje "Dziennik telewizyjny" (TVP Historia g. 7:25 i 19:15). Do obejrzenia również tu:

[Obrazek: 0.jpg]

[Obrazek: 1913_25_02_12_9_11_39.jpeg]

Odpowiedz
#3
Pamiętam ten dzień bardzo dobrze. Kończyły się wakacje i już niedługo miałem rozpocząć czwarty rok studiów. Wiadomość o wypadku i śmierci Andrzeja Kurka i Zdzisława Kamińskiego dopadła mnie w godzinach porannych z radio. Nie byłem na to przygotowany, Sonda była ze mną przez połowę mojego życia - od pierwszego odcinka. Długo nie mogłem się pogodzić z tym, co się stało. Tragiczna śmierć autorów Sondy zakończyła pewien etap w moim życiu. Ale Sonda nadała już mu kierunek, kierunek którym szczęśliwie podążam.
Odpowiedz
#4
(22.09.13, 20:07)Jagos65 link napisał(a):Pamiętam ten dzień bardzo dobrze. Kończyły się wakacje i już niedługo miałem rozpocząć czwarty rok studiów. Wiadomość o wypadku i śmierci Andrzeja Kurka i Zdzisława Kamińskiego dopadła mnie w godzinach porannych z radio. Nie byłem na to przygotowany, Sonda była ze mną przez połowę mojego życia - od pierwszego odcinka. Długo nie mogłem się pogodzić z tym, co się stało. Tragiczna śmierć autorów Sondy zakończyła pewien etap w moim życiu. Ale Sonda nadała już mu kierunek, kierunek którym szczęśliwie podążam.

Dzięki za kolejną porcję wspomnień. Przypomnę, że rok temu kilka osób również opisało swoje (http://astro4u.net/yabbse/index.php/topic,20377.0.html) - warto poczytać.

Ja dowiedziałem się od znajomego. Też nie mogłem uwierzyć, też nie przeszła obojętnie mnie ta informacja.
Odpowiedz
#5
No i mamy kolejną już, bo 24. rocznicę śmierci Andrzeja Kurka i Danka Kamińskiego. Tylko rok pozostał do ćwierćwiecza... Czy poza nami ktoś jeszcze pamięta?
Odpowiedz
#6
Oczywiście pamięć jest w narodzie ale nie każdemu aż tak bardzo ona "ciąży" jak nam. Dziś byłem na miejscu zapalić znicze w naszym imieniu.
Nawiązałem kontakt z miłym Panem zamieszkującym na przeciwko miejsca wypadku. Twierdzi, że w owym czasie widział to jego ojciec i dysponuje
jakimś materiałem prywatnym z tamtego wydarzenia. Poprosiłem go o dalszy kontakt i zostawiłem wizytówkę z namiarami do siebie... może coś z tego będzie.

Materiał filmowy z wizyty przygotuję i zapodam na forum.
Wiele zawdzięczam Sondzie - brak snu, marzenia i ciężką pracę nad ich realizacją.
Odpowiedz
#7
(29.09.13, 22:17)Osfald link napisał(a):...Dziś byłem na miejscu zapalić znicze w naszym imieniu...
Dzięki Osfald, niestety z racji odległości nie mogłem tam być. Rocznicę śmierci uczciłem obejrzeniem kilku odcinków Sondy z mojej kolekcji.
(29.09.13, 20:06)Radek68 link napisał(a):No i mamy kolejną już, bo 24. rocznicę śmierci Andrzeja Kurka i Danka Kamińskiego. Tylko rok pozostał do ćwierćwiecza... Czy poza nami ktoś jeszcze pamięta?
Lata lecą i niestety tych, którzy jeszcze pamiętają jest coraz mniej. Nie wszyscy z kolei, którzy pamiętają podchodzą tak emocjonalnie do Sondy i jej autorów jak my. Zaryzykowałbym  stwierdzenie: "Jeszcze Sonda nie zginęła póki my żyjemy".
Odpowiedz
#8
I jeszcze obiecany film...

http://www.youtube.com/watch?v=ldtIaH8VTWs
Wiele zawdzięczam Sondzie - brak snu, marzenia i ciężką pracę nad ich realizacją.
Odpowiedz
#9
Film wprowadza w głęboką zadumę i uświadamia, jak kruche jest ludzkie życie i jak nieoczekiwany może być jego koniec (oczywiście wiedząc z czym wiąże się sceneria filmu).
Na filmie ten zakręt nie wydaje się taki niebezpieczny. Może jest źle wyprofilowany?
Odpowiedz
#10
Tak, zakręt jest bardzo zdradliwy. Jest to właściwie cały szereg zakrętów, z czego ostatnie dwa (jadąc od Rybnika), pierwszy w lewo, a drugi w prawo, to taka "wisienka na torcie". Nie dość, że zły profil to droga opada, a do tego jeszcze nierówna nawierzchnia i potworne koleiny (nie wiem jak było w 89' ale nie podejrzewam aby było lepiej...). Do tego brawura i być może niekorzystna aura...

W obie strony zakręt ten (i dalsze) jest oznaczony jako miejsce o szczególnym zagrożeniu poślizgiem i wypadkami.
Wiele zawdzięczam Sondzie - brak snu, marzenia i ciężką pracę nad ich realizacją.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości